Menu Region

Sikora: Nie mam wyjścia, teraz muszę trzymać poziom

Sikora: Nie mam wyjścia, teraz muszę trzymać poziom

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Kuczyński

Prześlij Drukuj
Z Tomaszem Sikorą, wiceliderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biatlonie, rozmawia Tomasz Kuczyński.
Jak się czuję ktoś, komu przyszło ciągnąć "na plecach" polskie sporty zimowe w tym sezonie?
Nie jestem tym jedynym, przecież świetnie radzi sobie też Justyna Kowalczyk.

Ale mówił Pan niedawno, że już wie, co czuł przez ostatnie lata Adama Małysz, gdy na nim skupiała się uwaga kibiców.
W Polsce dyscypliny zimowe tak rzadko dają radość kibicom, że cieszymy się z każdego pojedynczego sukcesu.
Faktycznie, po pierwszych udanych startach w Östersund, myślałem o tym, aby czegoś w Hochfilzen nie zawalić, żeby utrzymać wysoki poziom. Wiedziałem, że teraz na mnie spoczywa odpowiedzialność, której wcześniej nie znałem. Siedzi to w podświadomości i muszę do tego przywyknąć, tak samo jak do tego, że ostatnie moje strzały decydują o zwycięstwie w biegu.

Miło chyba wzbudzać większe zainteresowanie mediów. Na zawody w Hochfilzen przyjechała nawet ekipa TVP.
Zauważyłem większą liczbę polskich dziennikarzy, ale Telewizja Polska pojawiła się raczej dlatego, że nasi skoczkowie nie brali udziału w konkursach w Pragelato (śmiech).

Nie jest Panu żal, że nie było transmisji z biatlonowego Pucharu Świata w głównych kanałach TVP, choć tak świetnie zaczął Pan sezon?
Nawet na to nie liczyłem, więc aż tak bardzo się tym nie przejmuję. Przecież Magda Gwizdoń też miała nie tak dawno świetny początek sezonu, a transmisji w TVP i tak nie było. Może coś się zmieni na czas lutowych mistrzostw świata...

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się