Menu Region

Listkiewicz stawia na Wójcika z Opola

Listkiewicz stawia na Wójcika z Opola

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Najpierw było zatrzymanie arbitrów Jarosława Ż. i Grzegorza G. Potem związana z tym dymisja ich szefa Sławomira Stempniewskiego. Środowisko sędziowskie znalazło się w ślepym zaułku. Jak tak dalej pójdzie, to wiosną nie będzie miał kto prowadzić meczów w lidze, a PZPN zmuszony zostanie do sięgnięcia po posiłki z zagranicy.
Na sprowadzenie Niemców do sędziowania zwyczajnie nas nie stać. Nasi zachodni sąsiedzi za poprowadzenie meczu inkasują bowiem 3 tys. euro, czyli niemal 12 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć opłacenie przelotu i pobytu w Polsce.

Ryczałt za mecz dla sędziego w naszej ekstraklasie wynosi niemal pięć razy mniej, bo tylko 2,4 tys. zł. Znacznie tańsi od Niemców są Szwedzi czy Aus- triacy, których wynagrodzenie za mecz sięga 700 euro (ok. 2,8 tys. zł), czyli niewiele więcej niż pobierają arbitrzy w Polsce.

Jeszcze mniej inkasują Słowacy, ale i u nich ostatnio afera korupcyjna także zatacza coraz szersze kręgi, więc znaleźć nieskazitelnych będzie chyba nawet trudniej niż u nas.

Nowy szef polskich sędziów stanie przed bardzo trudnym zadaniem naprawy wizerunku skompromitowanego środowiska. Jaką drogę obierze i kto nim zostanie - o tym przekonamy się po jutrzejszym posiedzeniu zarządu PZPN, na którym właśnie poznamy nowego przewodniczącego PKS (Polskiego Kolegium Sędziów).

Na następcę Stempnie- wskiego wymieniano Piotra Wernera, Arkadiusza Prusia z USA i... byłego znakomitego sędziego słowackiego Lubosza Michela. - Jedni podpowiadają Wernera. Inni Lubosza Michela, a ja o nich pierwsze słyszę. Sensacji szukacie i tyle - irytuje się prezes PZPN Grzegorz Lato.

Jego poprzednik, były sędzia zresztą, Michał Listkiewicz ma bardziej wyważoną opinię: - Lubosz Michel może byłby dobrym kandydatem, ale po nagłym zakończeniu kariery przyjął ofertę z Szachtara Donieck, gdzie został dyrektorem ds. międzynarodowych. Wątpliwe, by PZPN przebił finansowo ofertę Rinata Achmeto- wa - mówi "Listek".

- Prusia poznałem dwa lata temu, gdy prowadził mecz towarzyski i kilka spotkań ligowych. To świetny sędzia i człowiek - ocenia Listkiewicz.

- Myślę jednak, że wybór zagranicznego szefa naszych sędziów to byłaby ostateczność - dodaje były prezes. - Mamy przecież swoich kandydatów. Choćby Ryszarda Wójcika, obserwatora FIFA i UEFA, postać bardzo rozpoznawalną w świecie.

- A ja nie będę wchodził do beczki z g... Nie jestem frajerem, by mi w życiorysie grzebali i o wysadzeniu mi auta pisali - mówi Werner, były sędzia międzynarodowy z Gliwic.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się