Menu Region

Trener Barçy nie zlekceważy rannego lwa

Trener Barçy nie zlekceważy rannego lwa

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
W sobotni wieczór czeka kibiców najsłynniejszy piłkarski klasyk na świecie. Barcelona podejmuje Real Madryt.
Transmisje z meczów tych drużyn biją w Hiszpanii rekordy oglądalności, wyprzedzając nawet najpopularniejsze seriale. Nie tylko tam - każde El Clasico ściąga przed telewizory kilkadziesiąt milionów ludzi na całym świecie. O Wielkich Derbach Europy - jak nazywa się te mecze - napisano już całe tomy. Były tematem artykułów prasowych, książek, a nawet rozpraw filozoficznych. Chyba każdy kibic piłki nożnej na świecie wie, skąd wzięła się obsesyjna wręcz niechęć kibiców Barcelony do Realu. W ich oczach uchodzi on za symbol ucisku, którego doznała cała prowincja za czasów Francisco Franco.

Trzeba uczciwie przyznać, że mają sporo racji, bo hiszpański generał - prywatnie kibic Królewskich - w czasie swojej dyktatury uprzykrzał życie Katalończykom.
Symbolem tej niechęci jest dla wielu świński łeb rzucony z trybun przez katalońskich kibiców w Luisa Figo. Powód? Portugalczyk ośmielił się przejść kilka lat temu z ich ukochanego klubu do Realu.

- Zostawmy "Polacos" (obraźliwy przydomek Katalończyków) ich kompleksom - mawia się z kolei w stolicy Hiszpanii. Dla kibiców Realu Barcelona to symbol zbuntowanej prowincji pełnej sfrustrowanych ludzi, którzy tak naprawdę sami nie wiedzą, czego chcą. Z jednej strony manifestują na każdym kroku swoją narodową odrębność, a w ich szkołach hiszpański jest traktowany jak język obcy. Z drugiej strony, ci sami ludzie używają na co dzień tego obcego języka w swoich domach.
Dla reszty świata Wielkie Derby to po prostu wspaniały piłkarski spektakl - starcie najbardziej utytułowanego klubu w Europie (Real) z zespołem grającym chyba najpiękniejszy futbol na Starym Kontynencie (Barcelona).

W sobotę mogą jednak nie doczekać się wielkich emocji, bo od dawna ten mecz nie miał tak zdecydowanego faworyta. Najlepiej pokazują to notowania bukmacherów - za każde postawione na zwycięstwo Realu euro można zarobić aż sześć. Kurs na Barcelonę wynosi półtora. Nie ma w tym przypadku - jeśli weźmie się pod uwagę statystyki. Barcelona gra porywająco. Wygrana w poprzedniej kolejce 4:0 z Valencią (tydzień wcześniej wygrała, też na wyjeździe, 3:0 z Sevillą) była ich 12. zwycięstwem w 13. kolejnym meczu ligowym.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się