Menu Region

Koran wbijany jest siłą do głowy

Koran wbijany jest siłą do głowy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Richard Kerbaj "The Times"

Prześlij Drukuj
Są bite, kopane, szarpane za uszy. Ciężkie jest życie muzułmańskich dzieci uczęszczających do szkół wyznaniowych w Wielkiej Brytanii. Regularnie katują je nauczyciele.
Jak wynika z raportu sporządzonego przez byłego doradcę rządowego ds. islamu Irfana Chishtiego w oparciu o rozmowy z ofiarami przemocy w szkołach północnej Anglii, islamscy wychowawcy wymierzają policzki swoim podopiecznym, biją ich pięściami i ciągną za uszy. Jeden z uczniów był nawet podnoszony za nogę i kręcony dookoła. Inny opowiadał, że nauczyciel potraktował jego głowę jak piłkę.

W Wielkiej Brytanii działa około 1600 medres, czyli wieczorowych szkół islamskich. Około 200 tys. dzieci w wieku od czterech do kilkunastu lat uczy się w nich języka arabskiego i studiuje Koran.
Brakuje danych mówiących o tym, w ilu szkołach dochodzi do aktów przemocy wobec dzieci. Dziennikarze "The Times" zdołali jednak dotrzeć do niepokojących faktów świadczących o skali zjawiska.

Jeden z islamskich wychowawców tak mocno uderzył w twarz 7-letnią Hibę, że rozciął jej ucho. Niedługo potem pojawił się stan zapalny i konieczna była hospitalizacja. Kiedy nauczyciel odmówił przeproszenia dziewczynki, jej ciotka Jamila postanowiła przenieść ją do innej medresy. - Nie mam najmniejszego szacunku dla nauczycieli religii, którzy zachowują się w taki sposób - podkreśla Jamila.

12-letnia uczennica opowiadała z kolei, że była bita przez swojego wychowawcę za każdym razem, kiedy źle wymówiła jakieś słowo albo zapomniała wersetu z Koranu.

Zdaniem imama Chishtiego jedną z przyczyn problemu jest nieznajomość brytyjskiego prawa wśród niektórych islamskich nauczycieli. Kary cielesne zostały zakazane w państwowych szkołach na Wyspach w 1986 r. 12 lat później zniknęły ze wszystkich szkół w kraju. Zgodnie z obowiązującym prawem wychowawcy mogą stosować jedynie rozsądne kary, takie jak klapsy, pod warunkiem że nie będą one powodowały siniaków i innych śladów na ciele.

Przypadki, do których dotarł "The Times", daleko wykraczają poza owe rozsądne granice. Jedna z wyjątkowo brutalnych form karania uczniów znana jest jako kura. Ofiara musi trzymać się za uszy, siedząc w kucki z rękami przełożonymi przez nogi.

W mieście Rochdale problem przemocy w muzułmańskich szkołach stał się na tyle poważny, że dyrektorzy podstawówek postanowili przerwać milczenie. Kilku z nich zwróciło się do przedstawicieli służb socjalnych z prośbą o interwencję. Okazuje się jednak, że rodzice ofiar nie chcą wnosić oskarżeń przeciwko sprawcom ze strachu przed ostracyzmem ze strony muzułmańskiej społeczności bądź też w przekonaniu, że takie praktyki są czymś naturalnym.

Dyrektorka szkoły podstawowej w Rochdale Sandra Hartley podejrzewa, że niektórzy rodzice traktują bicie dzieci jako normę, bo sami byli wychowywani podobnie. W szkole, którą kieruje Hartley, 93 proc. uczniów to muzułmanie. Przewodniczący gminy Rochdale Terry Piggott przyznaje, że władze niewiele mogą zrobić w tej sprawie. Działalności medres na terenie Wielkiej Brytanii nie regulują bowiem żadne przepisy.

Tłum. Grzegorz Gutkowski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się