Menu Region

Największy proces samorządowców

Największy proces samorządowców

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Małgorzata Nitek

Prześlij Drukuj
Takiego procesu w Polsce jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadło wczoraj pięcioro byłych wiceprezydentów Krakowa, były wojewoda małopolski i były radny miejski. W wyniku ich korupcyjnej zmowy gmina straciła 3,6 mln zł na zakupie działek na osiedlu Chełm.
Najpoważniejsze korupcyjne zarzuty ciążą na byłym wiceprezydencie miasta i pośle PO Tomaszu Szczypińskim, byłym wojewodzie Jerzym Adamiku i byłym radnym Władysławie Wyce. Prokuratura oskarża ich, że wzięli w sumie co najmniej 520 tys. zł łapówek za doprowadzenie w 1999 roku do zakupu przez gminę działek rolnych w Chełmie. Z opinii biegłych wynika, że grunty te były wówczas warte 1,3 mln zł. Natomiast gmina, odkupując ziemię, zapłaciła Rafałowi R. i Marianowi M. aż 4,9 mln zł.

Zgodę na transakcję, wbrew negatywnej opinii magistrackich wydziałów: skarbu, architektury oraz strategii, dał ówczesny zarząd miasta. Prokuratura twierdzi, że członków zarządu przekonał do zakupu wiceprezydent Szczypiński. Dowodził, że gmina będzie mogła wykorzystać działki pod budownictwo po zmianie planu zagospodarowania (do dziś pozostają one jednak rolne, co więcej, o ich zwrot zabiegają przedwojenni właściciele).

Byli wiceprezydenci Teresa Starmach, Jerzy Jedliński, Ewa Kułakowska-Bojęś i Paweł Zorski są oskarżeni o umyślne wyrządzenie szkody na mieniu gminy. Prokuratura nie ma dowodów, że brali oni łapówki.

Z zeznań Rafała R. i Mariana R. wynika jedynie, że pieniądze przez nich przekazane miały trafić do podziału między członków zarządu i radnych akceptujących transakcję. Rafał R. powiedział śledczym, że w krakowskim lokalu Akropolis przy ul. Grodzkej spotkał się z Jerzym Adamikiem i wręczył mu 200 tys. zł. Następnie w restauracji Pod Strzelnicą przekazał 120 tys. zł łapówki Tomaszowi Szczypińskiemu. Wyka miał dostać 200 tys. od Mariana M.

Adamik i Wyka zaprzeczają zeznaniom biznesmenów. Twierdzą, że w dniu, w którym rzekomo mieli wziąć łapówki, przebywali poza Krakowem i mają na to dowody.

Oskarżeni zgodzili się na ujawnienie nazwisk i wizerunków. Wczorajsza rozprawa trwała pięć godzin. - Na następną zabiorę kanapki - żartował Adamik. Dziś ciąg dalszy procesu. Za łapówki i wyrządzenie szkód gminie oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się