Menu Region

Pomarańczowa kanclerz Merkel

Pomarańczowa kanclerz Merkel

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rafał Romaniuk Piotr Wierzbicki Wiedeń

Prześlij Drukuj
Po zwycięstwie nad Austrią niemiecka prasa znów uwierzyła, że podopieczni Joachima Löwa są w stanie wygrać finały Euro 2008.
"Było gorąco, ale gramy dalej. Zapomnijmy już o kłopotach. Koncentrujmy się na tym, jak dotrzeć do finału" - analizują dziennikarze "Bilda", którzy zachwycają się "atomowo-ratunkowym" strzałem Michaela Ballacka.

"W końcu się obudził. W końcu był prawdziwym liderem. Dzięki najpiękniejszemu golowi mistrzostw Niemcy mogli zacząć taniec. W wir zabawy wpadła nawet opanowana zazwyczaj kanclerz Angela Mer- kel. Tylko jeden szczegół: dlaczego znów była ubrana na pomarańczowo? Przecież to barwy Holandii" - pyta niemiecki brukowiec.

Suchej nitki na swoich piłkarzach, a szczególnie na trenerze Josefie Hickersbergerze, nie pozostawiają za to austriackie media.

"Osterreich" kpi z selekcjonera, że w przeciwieństwie do meczu z Polską tym razem nie doczekał się cudu, bo sędzia nie chciał gwizdnąć rzutu karnego. Większość gazet domaga się dymisji 60-letniego szkoleniowca, zarzucając mu zbyt defensywny styl gry. "Mogliśmy awansować, ale Ballack rozwiał nasze marzenia. Wiedeń opanowała trauma" - pisze "Kronen Zeitung".

Za Hickersbergerem murem stoją jednak piłkarze. - Uważam, że to świetny trener. Chcemy pracować z nim dalej - mówił kapitan Austriaków Andreas Ivanschitz.

Pytanie: co na to sam trener. Przed rozpoczęciem Euro zapowiadał, że po imprezie kończy przygodę z reprezentacją. Podobno wciąż się jednak waha.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się