Menu Region

Najlepsi z najlepszych kontra Skra

Najlepsi z najlepszych kontra Skra

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Hochstim

Prześlij Drukuj
Sam Giba nie wygra meczu - mówi przed spotkaniem siatkarskiej Ligi Mistrzów z Iskrą Odincowo trener PGE Skry Bełchatów Daniel Castellani.
Najlepszy siatkarz świata dziś zagra w Łodzi przeciwko mistrzom Polski. Zła wiadomość dla bełchatowian, bo w zespole z podmoskiewskiego Odincowa gra nie tylko Giba. - Jest dwóch świetnych środkowych, atakujący Jochen Schoeps - wymienia Castellani. A jest jeszcze znakomity przyjmujący Paweł Abramow i najlepszy libero na świecie Aleksiej Werbow.

- Nasza grupa jest nieprawdopodobnie silna - mówi trener Iskry Zoran Gajić.
- Każdy z tych czterech zespołów może grać w Final Four. Skra? To jedna z najlepszych drużyn w Europie - komplementuje mistrzów Polski Serb. Ale bełchatowianie nie zagrają przeciwko rosyjskiej drużynie w najsilniejszym składzie. Tylko na zagrywkę może wejść środkowy Janne Heikki-nen. Wyzdrowiał już za to Francuz Stephane Antiga, ale w wyjściowej szóstce się nie znajdzie. - Nie jest przygotowany ani kondycyjnie, ani szybkościowo - mówi Castellani. - Na pewno jednak zobaczymy go na boisku.

Najważniejszą informacją dla sympatyków Skry jest stan zdrowia Mariusza Wlazłego. Najlepszy polski atakujący jeszcze niedawno leżał w łóżku, bo był mocno przeziębiony. - Na szczęście od jakiegoś czasu nie biorę już antybiotyków i czuję się coraz lepiej - mówi Wlazły. - A czy jestem w dobrej formie? Zobaczymy na meczu.

Kłopoty ze zdrowiem mają również Rosjanie. - Wszyscy zawodnicy, którzy grali w igrzyskach olimpijskich, teraz to odczuwają - dodaje Gajić. - Staram się oszczędzać np. Werbowa, ale w Łodzi przeciwko Skrze na pewno zagra. Wiadomo już, że Polacy zwyciężą w Lidze Mistrzów. Jeśli nie na boisku, to na trybunach. Sprzedano bowiem ponad 7 tys. biletów, co jest rekordem tych rozgrywek. W tym sezonie najwięcej widzów zgromadził mecz słoweńskiego ACH Bled z hotVolleys Wiedeń. Na trybunach usiadło niewiele ponad 4 tys. widzów.

- Zastanawiałem się, czy pojedynczy mecz Ligi Mistrzów może spotkać się w Łodzi z takim zainteresowaniem jak marcowy Final Four - przyznaje prezes PGE Skry Konrad Piechocki. - Na polskich kibiców zawsze można liczyć. - Daj Boże, żeby na każdym meczu siatkówki były takie tłumy jak w Polsce - mówi trener Iskry. - Moich zawodników to jeszcze lepiej zmobilizuje. Mecz Skra - Iskra rozpocznie się o godz. 18. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się