Menu Region

Po spotkaniu Tuska z Merkel oddala się groźba polskiego weta

Po spotkaniu Tuska z Merkel oddala się groźba polskiego weta

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik

Prześlij Drukuj
Wystarczyło kilkadziesiąt minut rozmowy Angeli Merkel z premierem Donaldem Tuskiem, by zmiękczyć twarde polskie stanowisko wobec pakietu klimatycznego. - Ani Polsce, ani Niemcom nie zależy na ogłaszaniu weta - powiedział Tusk po spotkaniu z niemiecką kanclerz.
Jej rząd zgłasza wiele zastrzeżeń do pakietu klimatycznego, który uderza w przemysł ciężki Niemiec - największego producenta dwutlenku węgla w Europie. W przeciwieństwie np. do Włoch czy Polski Berlin nigdy nie mówił o zawetowaniu projektu.

Byłoby to trudne dla Angeli Merkel, która sama forsowała ten projekt na forum UE. Jednak zapowiedź rezygnacji z polskiego weta to pierwsza tego typu publiczna deklaracja szefa polskiego rządu, który od kilku tygodni prowadzi intensywną grę dyplomatyczną w obronie polskiej gospodarki.

Weto odgrywało dotąd kluczową rolę w polskiej strategii. Dzięki twardej postawie wobec planów Brukseli Tuskowi udało się zmontować szeroką koalicję ośmiu krajów Europy Środkowej niezadowolonych z radykalnych regulacji ekologicznych forsowanych przez Brukselę. Polska stała się miejscem regularnych pielgrzymek liderów Europy próbujących namówić nas do zgody na przyjęcie pakietu klimatycznego na zaczynającym się jutro szczycie Unii Europejskiej w Brukseli.

- W języku dyplomacji deklaracja premiera oznacza, że nasza pozycja jest na tyle mocna, iż jesteśmy gotowi do rozmów - tłumaczy słowa Tuska Jacek Saryusz-Wolski, szef Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Opozycyjni eurodeputowani mają jednak wątpliwości, czy rozmowy prowadzone przez rząd idą w dobrym kierunku.

- Z wielkiej chmury mały deszcz. Nasza sytuacja jest teraz bardzo trudna, bo wycofujemy się publicznie z weta, nie uzyskując wiele od Angeli Merkel - ocenia wynik rozmów europoseł Ryszard Czarnecki. W Warszawie niemiecka kanclerz faktycznie nie zaoferowała zbyt dużo.

- Rozumiemy polskie starania o uzyskanie derogacji - ogłosiła Merkel, mając na myśli polski postulat wprowadzenia okresu przejściowego na obowiązywanie pakietu klimatycznego, który uderza w opartą na węglu polską energetykę. Już w sobotę w czasie rozmów z goszczącym w Gdańsku francuskim prezydentem Nicolasem Sarkozym była mowa o roku 2020 jako dacie wprowadzenia pakietu w Polsce. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy koncentrowanie się na opóźnianiu wprowadzenia surowych norm emisji CO2 ma sens.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się