Menu Region

Zamieszki w Grecji sprowokował rząd

Zamieszki w Grecji sprowokował rząd

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hanna Wieczorek

Prześlij Drukuj
Z Dimosem Adamidisem, pracownikiem Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Wrocławskiego, rozmawia Hanna Wieczorek.
Przez trzy dni na ulicach greckich miast trwały walki między młodzieżą a policją. Jest Pan zaskoczony ich gwałtownością?
Takich zamieszek nie było w Grecji od trzydziestu paru lat. Owszem starcia się zdarzały, ale nie o takim zasięgu i charakterze. Biorąc pod uwagę, że studenci okupują Politechnikę Ateńską, można tę sytuację porównać do wystąpień antydyktatorskich z listopada 1973 roku. To przeczy kolportowanej tezie, że na ulicę wyszli wyłącznie anarchiści wspierani przez elementy kryminalne. Podobnie przeczy temu informacja, że rektor Uniwersytetu Ateńskiego podaje się do dymisji. Przecież chyba nie zrobił tego z powodu sympatyzowania z anarchistami.

Zamieszki wybuchły z powodu zastrzelenia piętnastolatka z koktajlem Mołotowa.
Okoliczności śmierci tego ucznia nadal nie są wyjaśnione. W greckiej prasie pojawiają się różne wersje tego zdarzenia, ale w żadnej nikt nie wspominał o tym, że był on uzbrojony w butelkę z benzyną. Do tej pory nie podano jeszcze do wiadomości publicznej wyników sekcji zwłok zastrzelonego. Natomiast bardzo istotne jest miejsce, w którym wydarzyła się ta tragedia. Ucznia zastrzelono w dzielnicy Exarchia w centrum Aten, w miejscu słynącym ze spotkań lewackiej, anarchistycznej młodzieży. Na dobrą sprawę nie wiadomo, po co na tym niewielkim placu pojawiła się policja.

Mogła to być prowokacja policyjna?
Niewykluczone. Sytuację zaogniło podanie nieprawdziwej informacji, że chłopaka trafił rykoszet. Przecież tam byli świadkowie, którzy widzieli, że policjant strzelał do nastolatka. Mało tego, w Polsce pisze się i mówi, że mieszkańcy Aten są wściekli na anarchistów. To nieprawda, w Grecji jest ciche przyzwolenie dla protestujących. Niezadowolenie z polityki rządów Nowej Demokracji jest tak wielkie, że ateńczycy nie narzekają nawet na utrudnienia spowodowane ulicznymi walkami z policją.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się