Menu Region

Kolejarze blokowali warszawskie tory

Kolejarze blokowali warszawskie tory

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Olechno

Prześlij Drukuj
Na 1,5 godziny wstrzymali ruch kolejowy w stolicy. Domagają się przywilejów emerytalnych.
Nie damy się - śpiewało doniośle przy Dworcu Zachodnim kilkuset kolejarzy, którzy zeszli wczoraj na tory, by bronić prawa do wcześniejszych emerytur. Jedni odpalali petardy, inni co chwilę dmuchali w gwizdki i trąbki, a w przerwach pozowali do wspólnych fotografii na tle transparentów.

W tym czasie stanęły pociągi. Pomstowali pasażerowie, bo na rządzie protest nie zrobił wrażenia.
Pikieta rozpoczęła się o godz.
11.30 na Dworcu Zachodnim. Nie tysiąc, jak zapowiadały związki, ale kilkuset kolejarzy z transparentami Solidarności i Federacji Związków Zawodowych PKP zebrało się tam, by zaprotestować przeciwko nowej ustawie rządowej o wcześniejszych emeryturach. Swój sprzeciw wyrażali na torach, 200 m od dworca.

- Nie można pracować na kolei, mając 60 lat, prezydent musi zawetować tę ustawę! - krzyczeli.
Związkowcy powtarzali, że nie zgadzają się, żeby ustawa ograniczyła liczbę pracowników kolei uprawnionych do pomostówek. Zapowiedzieli, że jeśli ten protest nie odniesie skutków, zorganizują strajk generalny. Po blisko półtorej godzinie zeszli z torów i udali się pod Pałac Prezydencki, by zostawić Lechowi Kaczyńskiemu petycję o zawetowanie ustawy.

Skutki pikiety odczuwalne były dłużej niż półtorej godziny. Ruch kolejowy został wstrzymany, 15 pociągów dalekobieżnych miało nawet kilkugodzinne opóźnienia, 24, w tym pociąg z Moskwy, skończyły bieg na wcześniejszych stacjach. Spóźniło się kilkanaście składów Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej.

Pasażerowie, którzy kupili wcześniej bilety, mogli zwrócić je w kasach bez dodatkowych opłat. Ci, którzy już z nimi jechali i musieli wysiąść z pociągu na Dworcu Zachodnim zamiast na Centralnym czy Wschodnim, nie kryli niezadowolenia. - Mam 20 minut, by dojechać teraz na Pragę. Wątpię, czy zdążę, jadąc autobusem. Pięknie mnie urządzili - mówił podirytowany Stefan Brzozowski.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się