Menu Region

Przez kryzys bardziej docenimy czas wolny

Przez kryzys bardziej docenimy czas wolny

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Joanna Ćwiek

Prześlij Drukuj
Z Amandą Krzyworzeką, antropologiem kultury na Uniwersytecie Warszawskim, rozmawia Joanna Ćwiek.
W tym roku będziemy świętować w obliczu zbliżającego się kryzysu gospodarczego. Czy będzie skromniej?
Myślę, że w tym roku Polacy rzadziej niż rok czy dwa lata temu zdecydują się na święta w austriackich górach czy ekskluzywnych ośrodkach SPA. Większość spędzi je w domu. Nie sądzę jednak, żeby wigilijne stoły były skromniejsze.

A czy nadal będziemy dawać kosztowne prezenty, często biorąc na to kredyt w banku?

To, za ile kupujemy świąteczne prezenty, uzależnione jest głównie od naszej sytuacji materialnej. Są wprawdzie ludzie, którzy kupują upominki na wyrost, zaciągając kredyt, ale wcześniej wiedzieli, że mają dobrą pracę i bez problemu go spłacą. Teraz powinni być ostrożniejsi, bo sytuacja na rynku pracy robi się niepewna.

A czy kryzys gospodarczy odbije się na świątecznych nastrojach?
Być może w obliczu niepewności i strachu o własny byt częściej będziemy dostrzegać duchową, a nie tylko materialną stronę świąt. Od dawna wiadomo, że jak trwoga to do Boga.

Czy to oznacza, że w tym roku będziemy bardziej religijni?
To nie tak. Raczej bardziej nam będzie zależało na tym, żeby świętom towarzyszyło coś więcej niż tylko suto zastawiony stół czy drogie prezenty. Będziemy w tym czasie szukali spokoju i próbowali nabrać dystansu do świata. Każdy z nas ma przecież potrzebę oderwania się od rzeczywistości.

Dlaczego tak jest, że w Boże Narodzenie wielu z nas pamięta o ich religijnym aspekcie?
Bo obecnie religia nie wyznacza nam sposobu, w jaki spędzamy czas. Wiąże się to z innym sposobem postrzegania czasu przez współczesnego człowieka. Dziś nie mamy czasu świątecznego , który należy celebrować, tylko czas wolny i czas pracy. Święta postrzegamy jako okres wolny od pracy. Coraz częściej spędzamy go jak niedziele. Zakładamy nie odświętne garnitury, które teraz kojarzą się głównie z pracą, lecz wybieramy stroje nieformalne i wyjeżdżamy na działkę czy spotykamy się ze znajomymi. Żyjemy bardziej na luzie.

Rośnie też grupa osób, która mówi, że nie lubi świąt.
Nie wydaje mi się, że tych osób jest więcej. Myślę, że dziś modnie jest deklarować, iż święta, siedzenie przy stole i czas spędzony w domu to nuda. Mówią tak zwykle ludzie młodzi, którzy wolą spędzać czas z rówieśnikami, a nie z rodziną. Ale tak naprawdę większość z nas tęskni do czegoś innego, magicznego i nie z tego świata. I właśnie święta nam to dają. Może, paradoksalnie, uda nam się tę magię znaleźć w tym roku. Kiedy sytuacja na rynku zmusza nas, żeby dostrzec także być. Nie tylko mieć.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się