Menu Region

Frankowski blisko Czarnych Koszul

Frankowski blisko Czarnych Koszul

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Drażba, Maciej Stolarczyk

Prześlij Drukuj
To może być najgorętszy transfer tej zimy. Blisko podpisania kontraktu z Polonią jest trzykrotny król strzelców ekstraklasy Tomasz Frankowski!
Wychowankowi Jagiellonii Białystok wraz z końcem grudnia kończy się kontrakt z Chicago Fire. Od osób z bliskiego otoczenia piłkarza wiemy, że "Franek" jest zdecydowany na powrót do Polski.

- Jem właśnie kolację. Zaskoczył mnie pan - powiedział dziennikowi "Polska The Times" Frankowski.
- Tylko, żeby się pan nie udławił - odparliśmy. - Nie, no bez przesady. Polonia to nie jest przecież klub z dołka drugiej ligi, żeby się udławić. To jeszcze niedawno był lider ekstraklasy. Nie mogę jednak panu na razie nic na ten temat powiedzieć. Przepraszam, ale muszę kończyć, bo są u mnie goście - odparł i szybko odłożył słuchawkę.


Mniej tajemniczy okazał się Marek Citko, przyjaciel Frankowskiego jeszcze z czasów gry w Jagiellonii, dziś menedżer piłkarski, który pilotuje transfer 34-letniego napastnika na Konwiktorską.
- To prawda. Prowadzimy rozmowy z klubem. Jesteśmy blisko porozumienia - powiedział nam Citko.
- Frankowski jest w takiej formie, że na pewno przydałby się Polonii - dodaje.

- Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Na tę chwilę nie ma żadnych informacji, które mógłbym podać do mediów - mówi z kolei dyrektor sportowy Polonii Tadeusz Fajfer, dodając po chwili: - Nie mógł pan się tego dowiedzieć z klubu. To miała być nasza tajemnica...

Żadnym sekretem nie jest jednak to, że priorytetem klubu z Konwiktorskiej jest sprowadzenie zimą napastnika. Fatalną jesień mają za sobą Jacek Kosmalski i Krzysztof Gajtkowski. Pierwszy już dostał nakaz szukania sobie nowego klubu. Kredyt zaufania do tego drugiego też powoli się kończy.

Jedynym napastnikiem, na którego może liczyć trener warszawian Jacek Zieliński, jest Macedończyk Filip Ivanovski. Jest to jednak za mało, jeśli Polonia poważnie myśli o walce o mistrzostwo Polski.

Za Frankowskim przemawiają szczególnie dwa argumenty: że jest doświadczony i nie trzeba będzie za niego nic płacić. Jedynie zapewnić dobry kontrakt. - Tomek ma już dość przygody z Chicago. Chce wrócić do kraju, pograć jeszcze rok, dwa i zakończyć karierę - zdradziła nam osoba z bliskiego otoczenia piłkarza.

Pytanie tylko, czy 34-letni napastnik może być wzmocnieniem Polonii? Do stolicy w grudniu ubiegłego roku przyszedł 31-letni Grzegorz Piechna. Wtedy zespół grał jeszcze w drugiej lidze i "Kiełbasa" miał być receptą warszawian na brak skuteczności.

Rozczarował jednak na całej linii. Więcej czasu niż na boisku spędził na ławce lub na trybunach. Dziś Piechna jest z kolei solą w oku właściciela Polonii Józefa Wojciechowskiego. Ma wysoki kontrakt, a gra w IV lidze.

Z naszych informacji wynika, że również Citko, który w ubiegłym roku zakończył karierę, rozważa powrót na boisko. - Nie, no nie mam już kolegów. Żartowałem tak ostatnio ze znajomymi, ale to miało pozostać naszą tajemnicą - dodał.

- Lubię czasem puścić plotkę, ale w tym wypadku to prawda. Niewykluczone, że w styczniu wznowię treningi - oznajmił.

Współpraca: Paweł Zarzeczny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się