Menu Region

Nitras: miałem kłopoty przez mój niewyparzony język

Nitras: miałem kłopoty przez mój niewyparzony język

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawiają: Anita Werner (TVN 24) i Paweł Siennicki

2Komentarze Prześlij Drukuj
Rozmowa ze Sławomirem Nitrasem, posłem PO, o narkotykach w Sejmie, o tym, za co złości się Grzegorz Schetyna, o syndromie Dody, słabości do Radosława Majdana i o piciu wina z Janem Rokitą.
1/8

Sławomir Nitras: Tusk mi w życiu kilka razy zaimponował. Schetyna jeszcze nie. Ale może być kiedyś dobrym premierem

(© Wojciech Barczyński/POLSKA)

Co to jest teflon?
Takie coś na patelni. Żeby się jajecznica nie przyklejała. Ale co to za pytanie?

Bo Pan jest taki teflonowy.
Jak to?

Szybka kariera, dużo kłopotów, ale nic się do Pana nie przykleja.
Wcale nie szybka, bo polityką zajmuję się od dawna. A kłopotów miałem zawsze dużo przez mój sposób funkcjonowania i niewyparzony język. Wielu ludziom nadepnąłem na odcisk.

Ma Pan wielu wrogów?
Tak. Ale gdyby były pod moim adresem poważne zarzuty, to dawno zostałbym "zamordowany". Mam poczucie kompletnego prześwietlenia, nic na mnie nie ma. Choć i tak są próby "mordowania" mnie.

Taki twardziel z Pana: groźne spojrzenie, niski głos.
Głos to trochę od papierosów. Niestety palę.

Przez to "mordowanie"?
Nie. Wciąż sobie powtarzam, że rzucę. Ale na razie brakuje mi determinacji.

Trzeba być bezwzględnym twardzielem, żeby przetrwać w polityce?
Ja jestem odporny i silny. Ale w polityce są też tacy, którzy się ślizgają po delikatnych sprawach.

Za to Pan idzie na zwarcie.
Nie boję się zwarcia, ale i nie szukam na siłę. Bardzo często potrafię odpuścić.

Pana żona mówi o Panu: Mój mąż z zawodu jest politykiem?
Nie. Moja żona zostawiła sobie dwa nazwiska, żeby przedstawiać się panieńskim. Nie lubi rozgłosu. Nie chce, żebym zajmował się polityką. Strasznie to przeżywa.

Polityczny skoczek z Pana.
Nie.

Jest Pan Kurskim Platformy. Najpierw PC, później UPR, SKL, PO.
Bez żartów. Tylko nie Kurskim. Nigdy nie byłem członkiem PC. Pracowałem w kampanii dla Wałęsy, a potem dla PC w 1991 roku, bo to była partia prezydencka, jako zwykły plakaciarz.

1 3 4 5 ... 9 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Nitras prawdomówny

+46 / -22

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomasz (gość)  •

Kiedy Nitras mówi prawdę? W Polska Times:
Od czasu, jak podczas kampanii wyborczej w Szczecinie pomówił Pan Teresę Lubińską o załatwienie umorzenia długu działaczowi Samoobrony.
Nie pomówiłem jej świadomie. Naprawdę wtedy myślałem, że stało się to za jej rządów w ministerstwie. Odeszła z resortu kilka dni przed podjęciem tej decyzji. Jeżeli coś mi w polityce ciąży, to właśnie to najbardziej.
Czy w Rzeczpospolitej:
(...) Gdy oskarżałem o to Lubińską, wiedziałem, że to nie ona podejmowała decyzję, i że potem będę pewnie musiał przepraszać. Ale efekt został osiągnięty – opowiada mi, a ja po raz pierwszy chyba słyszę tak szczere i tak cyniczne wyznanie działacza Platformy. (...)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zarozumiały bufon

+47 / -23

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek zarazek (gość)  •

A do tego niezbyt wysoka inteligencja.

odpowiedzi (0)

skomentuj