Menu Region

Townsend: Przywódca z Polski wzmocni NATO

Townsend: Przywódca z Polski wzmocni NATO

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Wiktor Świetlik

Prześlij Drukuj
Z Jamesem J. Townsendem jr., specjalistą od obronności, rozmawia Wiktor Świetlik.
W tym tygodniu pojawiły się pogłoski, że stanowisko sekretarza generalnego NATO może objąć Aleksander Kwaśniewski bądź Radosław Sikorski. Ale zaraz potem pojawiły się głosy, że ujawniając swoje nazwiska, "palą się" jako kandydaci. Dobrze zrobili?
Dobrze, że Polska stara się o tę funkcję i to pokazuje. To dwaj bardzo dobrzy kandydaci, tak są rozpatrywani, i nie rozumiem, dlaczego miałoby się to zmienić.
Sądzę, że dla was i dla NATO płynęłyby z tego duże korzyści. Funkcja sekretarza generalnego paktu jest bardzo prestiżowa. Polacy zaś mają w tym momencie niezwykle istotne doświadczenie dla przyszłości sojuszu i bezpieczeństwa jego członków. Dobrze też, żeby w NATO było coraz bardziej widać nowe państwa. To sprzyja jego większej integracji.

O co najpierw powinien zadbać nowy szef paktu, jeśli będzie nim Polak?
O to, żeby NATO było gotowe także na nowe wyzwania. Zagrożenia nie tylko militarne, ale i cyberataki czy kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym.

A który lepszy? Kwaśniewski, były partyjny aparatczyk, który później zasłynął jako jeden z liderów przemian w Europie Środkowo-Wschodniej, czy Sikorski mający silne związki z USA i Wielką Brytanią, a jego ścieżkę życiową można zamknąć w jednym słowie: antykomunizm?
Mówimy o dwóch politykach z dużym doświadczeniem, znanych na świecie. Nie mnie to rozsądzać, który jest lepszy. Ale na pewno jest ważne, że obaj musieliby wykorzystać swoje doświadczenie do tego, żeby być przywódcą silnym.

Sekretarz generalny ma dużo do gadania w polityce paktu?
Przywództwo jest tu kluczowe. Chodzi przecież o jakość sprawowania władzy wykonawczej w NATO, tempo podejmowania decyzji, realizację postanowień, takich jak wysyłanie wojsk na misję. Tu potrzeba twardego lidera. A także sprawnego polityka, który będzie potrafił respektować interesy państw członkowskich, ale równocześnie utrzymywać jednolitą linię paktu i dbać o dobre relacje z Unią Europejską.

Jaka cecha powinna przede wszystkim wyróżniać przywódcę paktu?
Odwaga. To najważniejsza sprawa. Jeśli masz odwagę, to masz przywództwo.

Czyli Sikorski lepszy? Nie uważa Pan, że popełnia błąd, już teraz deklarując, że nie zamierza ustąpić z funkcji ministra?
Uważam, że obaj kandydaci są bardzo dobrzy. Nie chcę komentować decyzji polskiego ministra spraw zagranicznych. To dwie bardzo ważne funkcje. Jego wybór.

Wspominał Pan o tym, że polskie doświadczenie jest ważne dla paktu. Na ile po tym, co się stało w Gruzji w sierpniu, NATO zmieniło optykę w stosunku do tego kraju?
To Rosjanie ją zmienili. Dziesięć lat temu prezentowali się jako coraz lepszy partner, a Zachód miał nadzieję, że jest na najlepszej drodze do tego, by ułożyć sobie z Rosją dobre stosunki. Ta nadzieja została zrujnowana narastającą paranoją, postępującą izolacją Rosji, jej nieobliczalnymi deklaracjami.

Nowy sekretarz powinien próbować zmienić Rosję?
Powinien dbać o partnerskie stosunki. Ale Rosję mogą zmienić tylko Rosjanie.

Jak?
Choćby w wyborach.

Niedawno Condoleezza Rice podjęła ostatnią akcję na rzecz szybkiego przyjęcia do NATO Ukrainy i Gruzji z przeskoczeniem całej procedury. W rozmowach z szefami dyplomacji usłyszała "nie". Nie oznacza to, że te państwa tak naprawdę wcale nie zostaną przyjęte?
Takie informacje pojawiały się w prasie, ale ja nie mam żadnego oficjalnego potwierdzenia ani dowodu, że taka propozycja została złożona. Przed Ukrainą i Gruzją długa droga, ale przecież te kraje nigdy nie usłyszały "nie". Muszą się jednak przygotować do członkostwa. Nie wiem, za ile lat to nastąpi.

***

James J. Townsend jr - dyrektor do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego w Radzie Atlantyckiej, były dyrektor do spraw polityki europejskiej i NATO w Departamencie Obrony USA

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się