Menu Region

NATO: Rosjo, nie strasz Polski swymi rakietami

NATO: Rosjo, nie strasz Polski swymi rakietami

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Częściowe wznowienie dialogu z Rosją, ale też ostra krytyka Moskwy za straszenie Polski i działania wojenne na Kaukazie to efekty spotkania szefów dyplomacji państw NATO w Brukseli.
Obecna sytuacja daje nadzieję, że Kreml wreszcie zrezygnuje z konfrontacyjnej retoryki i będzie robić wszystko, by zatrzeć złe wrażenie po inwazji na Gruzję. Zdaniem analityków z Moskwy dotknięta kryzysem gospodarczym Rosja musi być gotowa na spore ustępstwa, by jak najszybciej przyjęto ją do Światowej Organizacji Handlu. - Wszystko wskazuje na to, że wstąpienie Rosji do WTO przeciągnie się jeszcze o kolejny rok - zdradził Maksim Miedwiedkow, główny rosyjski negocjator w rozmowach w Genewie na temat przyjęcia Moskwy do Światowej Organizacji Handlu.

Znamienne, że wywiadu stacji "Echo Moskwy" udzielił w pierwszy dzień szczytu NATO w Brukseli.
Miedwiedkow dodał, że najważniejsze kwestie porozumienia z WTO być może uzgodnione zostaną jeszcze w tym roku. Znaczyłoby to, że przyjęcie Rosji do WTO odbyłoby się wbrew sprzeciwowi jednego z jej członków, czyli Gruzji lub Ukrainy.

Eksperci w Rosji sceptycznie przyjmują taki scenariusz. Podkreślają, że przyjęcie Rosji do tej organizacji zależy od ustępstw, ale ze strony Moskwy. Punkty sporne to obecnie nie tylko kwestie gospodarcze, jak choćby kwestia ceł zaporowych na drewno czy ochrona wartości intelektualnej w Rosji, ale pokłosie wojny z Gruzją, uznanie przez Kreml niepodległości Osetii Południowej i Abchazji oraz napięte stosunki z Ukrainą, która w lutym stała się członkiem WTO. - Ukraina może teraz wykorzystać swoją pozycję jako kartę przetargową przy renegocjowaniu z Moskwą korzystniejszych kontraktów na dostawy gazu - mówi analityk rynkowy Tamara Kasjanowa.

Sytuację Rosji dodatkowo osłabia zarówno Wschodnie Partnerstwo UE (forsowane między innymi przez Polskę), jak również wczorajszy finał szczytu NATO w Brukseli. Jak się okazuje, Europa pomimo zabiegów Niemiec, Francji, Włoch czy Hiszpanii nie odwróciła się bowiem całkowicie od Gruzji i Ukrainy.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się