Menu Region

Niemcy osądzą NKWD

Niemcy osądzą NKWD

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Po raz pierwszy w historii Niemcy badają zbrodnię, jakiej w tym kraju dopuścili się radzieccy żołnierze pod koniec II wojny światowej.
Prokuratura w Poczdamie w listopadzie zwróciła się z prośbą do prokuratury generalnej Federacji Rosyjskiej o przekazanie dokumentów, które mogłyby pomóc wyjaśnić jedną ze zbrodni Sowietów na niemieckiej ziemi. Chodzi o masakrę cywilów, która miała miejsce pod koniec kwietnia 1945 r. w miasteczku Treuenbrietzen. Zginęło w niej ponad tysiąc osób. Ofiarami byli głównie mężczyźni. Żołnierze Armii Czerwonej wywieźli jedną ósmą mieszkańców miasteczka do pobliskich lasów, by tam ich rozstrzelać.

Prawdopodobnie Sowieci zemścili się w ten sposób na cywilach za to, że jeden z żołnierzy SS zabił oficera Armii Czerwonej. Masakry dokonać miała specjalna grupa wojskowych z Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRR, czyli NKWD. O toczącym się śledztwie pisała wczoraj polska i niemiecka prasa. Dochodzenie jest wydarzeniem bezprecedensowym, bo niemiecki wymiar sprawiedliwości nigdy dotąd nie badał zbrodni popełnianych przez wojska antyhitlerowskiej koalicji.

Jak pisze niemiecki dziennik "Die Welt" (ten sam, który niedawno pisał o polskich obozach koncentracyjnych), doniesienie do prokuratury w sprawie popełnienia zbrodni przez Armię Czerwona dwa lata temu złożyła grupa mieszkańców miasteczka. Ich wniosek sprawił, że prokuratura musiała rozpocząć śledztwo, bowiem według niemieckiego prawa morderstwo jest zbrodnią niepodlegająca przedawnieniu.

- Nadszedł już czas, aby mówić o tej zbrodni otwarcie i skończyć z jej przemilczaniem - mówi niemieckiej gazecie Wolfgang Ucksche, który jest szefem miejscowego stowarzyszenia historycznego.
Ponieważ Treuenbrietzen położone jest na terenach należących przed 1989 r. do NRD, radziecka zbrodnia była tam tematem tabu. Jak mówią mieszkańcy miasta, przez lata w szkołach uczono dzieci, że Armia Czerwona przyniosła krajowi wyłącznie pokój i dobrobyt.

- Nie chcemy zemsty, ale jedynie prawdy. Kto i dlaczego zabił nam naszych rodziców - deklaruje Ucksche, który urodził się 13 lat po masowym mordzie w lasach Treuenbrietzen. Jak dotąd rosyjska prokuratura nie odpowiedziała na prośbę śledczych z Poczdamu w sprawie ujawnienia dokumentów dotyczących masakry. Jeśli Moskwa nadal będzie milczeć, niemieckie śledztwo prawdopodobnie zostanie umorzone.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się