Pedofil wykorzystał chłopca w Borczu. Matka ostrzega innych...

    Pedofil wykorzystał chłopca w Borczu. Matka ostrzega innych rodziców

    Bartosz Cirocki

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Mężczyzna zwabił dzieci do lasu w małej miejscowości Borcz koło Żukowa

    Mężczyzna zwabił dzieci do lasu w małej miejscowości Borcz koło Żukowa ©B. Cirocki

    We wtorek po południu w Borczu mężczyzna wykorzystał seksualnie małoletniego chłopca. Trwają czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania napastnika. Mama chłopca ku przestrodze innych rodziców opowiada o całej sytuacji i opisuje domniemanego pedofila.
    Mężczyzna zwabił dzieci do lasu w małej miejscowości Borcz koło Żukowa

    Mężczyzna zwabił dzieci do lasu w małej miejscowości Borcz koło Żukowa ©B. Cirocki

    Mężczyzna w wieku około 40 lat, łysawy, wyglądający elegancko. We wtorek przejeżdżał przez Borcz szarym rowerem z napisem Kross, wyposażonym w dwie sakwy. Wówczas był bez koszulki, miał na sobie krótkie spodenki i okulary. Tak mieszkanka Borcza opisuje mężczyznę, który zwabił do lasu jej syna i dopuścił się, jak to określa policja, "innej czynności seksualnej".

    - Syn jeździł rowerem z kolegą, mężczyzna podjechał i poprosił ich, by pojechali z nim kawałek do lasu i pokazali, gdzie rosną grzyby.
    Chłopcy, jak to dzieci, chcieli pomóc i pojechali - relacjonuje kobieta to, co mówił jej syn. - Kolega syna w pewnym momencie się odłączył, pojechał do mamy. Powiedział jej, co się dzieje, ona szybko pojechała na miejsce ratować moje dziecko. Syn w tym momencie uciekał już z lasu na rowerze, cały zdyszany. Długo nie mógł się uspokoić, ale potem jedna opowiedział, że pan go rozbierał, dotykał i robił mu zdjęcia.

    Mężczyzny poszukuje kartuska policja, którą powiadomiła mama drugiego chłopca. Funkcjonariusze w lesie nikogo już nie znaleźli. Ze względu na dobro postępowania, nie zdradzają szczegółów sprawy.

    - Szczęście w nieszczęściu, że tak to się skończyło, ale proszę ostrzec innych rodziców, by uważali na swoje dzieci, a jeśli zobaczą takiego człowieka, dzwonili na policję. Dziś ten zboczeniec był w naszej wsi, za chwilę może się pojawić w innej i wszystko skończyć się może dużo gorzej - mówi mieszkanka Borcza.

    bartosz.cirocki@polskapress.pl

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szkoda słów

    Realista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    4 komentarze a już winni są rodzice i katecheza. Ani słowa o pedofilu. Porypały Wam się priorytety. Tu potrzebna jest wojna.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Matka ostrzega

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Matka ostrzega innych rodziców i bardzo dobrze robi!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oj rodzice

    m (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Może warto ostrzeć durnych rodziców, żeby tłumaczyli swoim dzieciom przed każdym wyjściem na dwór, że nie idzie się z obcym do lasu, nie je cukierków od obcych itp. itd..
    Żal chłopca ale winni są...rozwiń całość

    Może warto ostrzeć durnych rodziców, żeby tłumaczyli swoim dzieciom przed każdym wyjściem na dwór, że nie idzie się z obcym do lasu, nie je cukierków od obcych itp. itd..
    Żal chłopca ale winni są dorośli..
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SZKOŁA STRACHU!

    pEDZIO (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    to dzieci powinny siedzieć w domach,a nie chodzić do szkoły szczególnie na Katechezę!!!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    też się bałeś chodzić do szkoły?

    Joanna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    A czemu katecheza przez wielkie "k", toć to nazwa pospolita. Czyżbyś miał luki w edukacji z języka polskiego?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo