Menu Region

Wieczorek ma kompleks

Wieczorek ma kompleks

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Leszek Jaźwiecki

Prześlij Drukuj
Rozpędzona poznańska lokomotywa zawitała na moment do Wodzisławia. Chwilowy postój bardzo się opłacał, bo po kapitalnym strzale Semira Stilicia Lech pokonał 1:0 Odrę i został liderem ekstraklasy.
- Od trzech lat jestem w Poznaniu, ale dopiero pierwszy raz Lech melduje się na czele ligowej tabeli - cieszył się trener poznaniaków Franciszek Smuda. Zespół Lecha, który w Pucharze UEFA dzielnie stawiał czoła gwiazdom CSKA Moskwa, nie rozczarował, choć na pewno nie zagrał z takim zębem jak w stolicy Rosji. Co więcej, na początku meczu lekką przewagę mieli gospodarze i kto wie, jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby Tomasz Moskal lepiej przymierzył w 9. minucie. Napastnik Odry strzelił ostatnio bramkę w Pucharze Ekstraklasy i trener wodzisławskiej jedenastki liczył, że Moskal odblokuje się w teraz lidze.

Po meczu szkoleniowiec Odry musiał być rozczarowany, bo Moskal zagrał przeciętnie i niczym się nie wyróżniał. Wygranie kilku pojedynków główkowych to za mało jak na tego piłkarza. Podobnie zaprezentował się Maciej Korzym, który również stracił formę, jaką prezentował na początku sezonu. Może dlatego wychowanek Sandecji opuścił boisko po godzinie mało efektownej i efektywnej gry. Zresztą jego zmiennik Arkadiusz Aleksander też nie wniósł żadnego ożywienia. - Nie mamy atutów w ataku i pod tym względem zespół wymaga wzmocnień. Moi piłkarze trochę pomogli strzelić bramkę Lechowi. Najpierw strata w środku pola, potem błąd ob- rony i w efekcie faul, który rywal zamienił na bramkę. Czeka nas ciężka zima - podsumował mecz trener Ryszard Wieczorek.

Lech wygrał zasłużenie, pokazał, że jest "w gazie" i dobry występ w Pucharze UEFA nie był przypadkowy. Poznaniacy nie przegrali siedmiu spotkań ligowych z rzędu. Do składu wrócił nieobecny w Moskwie Rafał Murawski i - jak przystało na kapitana - prowadził grę swojej drużyny. Bohaterem meczu był jednak Bośniak Semir Stilić, który idealnie przymierzył w 22. minucie i Adam Stachowiak jedynie wzrokiem odprowadził wpadającą do siatki piłkę. W drugiej połowie Bośniak uderzył podobnie w samo okienko, ale bramkarz Odry końcami palców zdołał wybić piłkę na róg.

Notę piłkarzowi Lecha obniża jednak zmarnowanie doskonałej sytuacji w 33. minucie, kiedy nie trafił do pustej bramki. Wcześniej Rengifo, będąc sam na sam ze Stachowiakiem, trafił piłką w słupek. Trener Wieczorek próbował odmienić losy meczu, wprowadził rezerwowych, jednak gra Odry Wodzisław nie uległa zmianie. Szkoleniowiec Odry nie ma szczęścia do drużyn, które prowadził przeciwko Franciszkowi Smudzie. Większość konfrontacji przegrał. Tak jak wczoraj.

- Na pewno moi piłkarze odczuwali trudy spotkania w Mos-kwie. Tam sporo musieli się nabiegać - dodał trener Lecha. - Stąd brakowało dokładności. Mamy teraz trzy dni, aby zregenerować siły i odpowiednio przygotować się do czwartkowego meczu z Deportivo - powiedział Smuda.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się