Menu Region

Unia odbiera Bułgarii miliony euro za korupcję

Unia odbiera Bułgarii miliony euro za korupcję

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Bułgarii odebrano 220 milionów euro. Kraj utracił bezpowrotnie środki finansowe z unijnych funduszy na rozwój transportu, rolnictwa i ochrony środowiska. To pierwszy taki przypadek w historii Unii.
Sofia została ukarana przez Brukselę za to, że nie potrafiła ukrócić korupcji i niezbyt skutecznie walczyła z przestępczością zorganizowaną. Poinformowała o tym rzeczniczka Komisji Europejskiej Kristina Nagy.

Skutki decyzji będą dla Bułgarii bardzo dotkliwe. Zgodnie z traktatem akcesyjnym Bułgarii oraz Rumunii w razie nieskutecznego działania prawa i gospodarki w tych krajach Bruksela może nałożyć na nie określone sankcje.

Na początku października Unia nakazała najmłodszym swoim członkom usunięcie w ciągu miesiąca nieprawidłowości w systemie wypłacania dotacji dla rolników pod groźbą obcięcia jednej czwartej funduszy. I choć Rumunia nie spełniła warunków postawionych przez Komisję, uniknęła dotkliwych kar. Komisja oszczędziła więc Bukareszt, a ukarała tylko Sofię. Komentatorzy w Brukseli wskazują, że Rumunia korzysta z prezydencji Francji w UE i specjalnych relacji obu krajów należących do tej samej językowej rodziny.

Rumunia jest tak jak Francja krajem romańskim. 4 lutego Nicolas Sarkozy podpisał z Bukaresztem jako pierwszą stolicą Europy Środkowo-Wschodniej porozumienie o partnerstwie strategicznym. Oba kraje łączą też interesy gospodarcze. Popularna wśród inwestorów znad Sekwany Rumunia zwana jest we Francji Chinami Europy ze względu na tanią siłę roboczą i elastyczne prawo pracy.
W niedzielę odbędą się w Rumunii wybory parlamentarne. Tymczasem organizacja Koalicja na rzecz Czystej Rumunii prześwietliła życiorysy 400 polityków ubiegających się o ponowny wybór. Okazało się, że przeciwko 244 toczą się śledztwa o korupcję.

Po decyzji KE cofającej fundusze w Bułgarii nasiliły się antyunijne nastroje. W piątek szef parlamentarnej komisji budżetowej Rumen Owczarow skrytykował unijny plan pobudzenia gospodarki, na który Bruksela chce wydać 200 mld euro. Premier Siergiej Staniszew zarzucił zaś Komisji stosowanie podwójnych standardów i traktowanie Bułgarii gorzej od innych państw członkowskich. Szef rządu miał na myśli Rumunię, którą też często wstrząsają skandale korupcyjne.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się