Menu Region

Cenię filmy, które zmieniają spojrzenie na świat

Cenię filmy, które zmieniają spojrzenie na świat

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Regina Gowarzewska-Griessgraber

Prześlij Drukuj
O współpracy z Lechem Majewskim z Rutgerem Hauerem rozmawia Regina Gowarzewska-Griessgraber.
Jacy polscy artyści robią na Panu wrażenie?
Uwielbiam twórczość Kieślowskiego. Jego filmy są cudowne. Cenię też Jerzego Grotowskiego, którego sposób myślenia o teatrze jest mi bliski. Ja tak samo czuję scenę.

Jak doszło do współpracy z Lechem Majewskim?
Zadzwonił mój londyński agent i powiedział, że jest pewien szalony polski reżyser, który chce ze mną zrobić film.
Byłem wówczas w Los Angeles. Dostałem scenariusz, przeczytałem, ale nie byłem pewien, czy wszystko zrozumiałem, bo słabo czytam scenariusze (śmiech). Ale coś mnie w nim poruszyło, więc decyzję podjąłem szybko. Lech Majewski jest eksperymentującym reżyserem, który czuje sztukę. Co ciekawe, jest zawsze dwa kroki przede mną. Jeżeli ja o czymś myślę, to on już to właśnie robi. To szokujące. Łatwo uwierzyć w jego wizje, a taka praca to przyjemność.

A zgrzyty na planie?
Cokolwiek by się działo, nie powiem. Nawet jeżeli będzie najciężej, nikogo to nie powinno obchodzić. Liczy się tylko efekt końcowy.

Lubi Pan filmy artystyczne, te spoza głównego nurtu?
Nie rozumiem pojęcia "główny nurt". Może przecież powstać słaby film, a wypromowany zostanie do rangi pierwszoligowej. Cenię filmy, które mogą zmienić spojrzenie na świat.

Który film uważa Pan za najważniejszy w karierze?
Powiem najpierw, który był najtrudniejszy - "Nocny jastrząb". Najważniejszy to "Łowca androidów".

Czy dlatego, że traktowany jest jako film kultowy?
Nie. Kiedy go robiłem, byłem tuż po złych doświadczeniach na planie "Nocnego jastrzębia". Przy "Łowcy..." musiałem się sporo namęczyć, ale się opłaciło. Przecież mijają lata, a ludzie chcą go dalej oglądać. Mało jest filmów, które zyskały taką popularność i jeszcze były tak piękne.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się