Menu Region

Zabawki, które mogą zabić twoje dziecko

Zabawki, które mogą zabić twoje dziecko

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Alicja Zboińska

Prześlij Drukuj
Samochodzik, lalka, a może plastikowy dinozaur do samodzielnego składania - zastanawiasz się nad wyborem najlepszego prezentu z okazji Dnia Dziecka? Uważaj. Możesz narazić swoją pociechę na śmiertelne niebezpieczeństwo.
Takie wnioski płyną z kontroli, przeprowadzonych przez inspekcje handlowe w Łodzi, Warszawie, Krakowie i Białymstoku. Ze względu na złą jakość i fatalne oznakowanie kontrolerzy zakwestionowali aż jedną trzecią kontrolowanych zabawek.

Ich raporty z tego, co wykryli w sklepach z zabawkami, mogą zmrozić krew w żyłach każdego rodzica.

Strzały z łuku, znalezione przez inspektorów z Warszawy, mogły zranić dzieci.
Krzywdę maluchom mogła też zrobić "amunicja" do zabawki - dubeltówki. Od pocisków oddzielały się bowiem gumowe elementy. Balonami z gwizdkiem, które znaleźli w sklepach pracownicy WIIH w Białymstoku dzieci mogły się zadławić. A biedronką na baterie - wykrytą przez kontrolerów w Krakowie - udusić, bo linka dołączona do zabawki była zbyt długa.

Jednak najbardziej inspektorom podpadły telefony, które mogły uszkodzić słuch dziecka. Natężenie dźwięku we wbudowanej do zabawki pozytywce było zbyt duże. Kontrolerzy przekazali swe wnioski do Głównego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie.

- Rozpoczęliśmy starania o wycofanie tych produktów ze sklepów - informuje Anna Jawoszek, rzecznik GIIH. - Zabawki kontrolujemy co kwartał. Zakwestionowaliśmy co trzecią partię tego, co badaliśmy. Ale poza kontrolami tego, co i tak już jest w sklepach nic nie możemy zrobić.

Najgorsze jest to, że importerzy i producenci niebezpiecznej dla dzieci tandety mogą się czuć bezkarni. Wystarczy, że nalepią na zabawkę znak CE, który świadczy o tym, że towar jest zgodny z europejskimi normami. Tego, czy naprawdę tak jest, nikt nie sprawdza. Co gorsza, instytucjom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo dzieci mało to przeszkadza.

Stanowiska nie chce zająć Stowarzyszenie Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych. - Nie zamierzamy zabierać głosu w tej sprawie - usłyszeliśmy w biurze Stowarzyszenia.

Celnicy, którzy pierwsi stykają się z importowanymi gadżetami dla dzieci nie mają możliwości ich zbadania. Mimo tego Witold Lisicki z Ministerstwa Finansów, któremu podlega służba celna uważa, że obowiązujące prawo jest dobre.

- Celnicy kontrolują dokumenty i sprawdzają, czy w transporcie z zagranicy rzeczywiście są zabawki - mówi Lisicki. - Jeżeli mają wątpliwości, zatrzymują towar i powiadamiają odpowiednie służby, najczęściej inspekcję handlową.

Kamila Kurowska z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów też nie zamierza krytykować obowiązującego prawa. - Jeżeli przedsiębiorca poinformuje urząd o tym, że sprowadził niebezpieczną zabawkę i handlował nią, ale zapewni, że wycofa ze sprzedaży, nie poniesie kary. W przeciwnym razie może dostać 100 tysięcy zł grzywny.

Ilu nieuczciwych importerów i sprzedawców niebezpiecznych zabawek zostało ukaranych? W ostatnich trzech latach ani jeden.

Sprawa zbyt liberalnych przepisów zbulwersowała posłów. Tadeusz Cymański z PiS, ojciec pięciorga dzieci, zamierza skontaktować się z UOKiK, a następnie namówić grupę parlamentarnych kolegów i zdecydowanie interweniować w tej sprawie.

- Mamy zalew zabawkowej tandety - załamuje ręce poseł. - To efekt zimnej kalkulacji producentów i importerów. Czas to zmienić.

Jego partyjna koleżanka Joanna Kluzik-Rostkowska uważa, że sprawą importu i sprzedaży niebezpiecznych zabawek powinien zająć się rząd.

- Warto byłoby też jak najszybciej przeprowadzić wielką kampanię społeczną, która podpowie rodzicom, jak kupować zabawki, a jednocześnie wymusi na producentach i importerach przestrzeganie prawa - mówi posłanka Kluzik Rostkowska.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się