Zabójstwo dziewczynki w Kamiennej Górze. Samuel N. trafił na...

    Zabójstwo dziewczynki w Kamiennej Górze. Samuel N. trafił na obserwację do szpitala

    Rafał Święcki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Miejsce zabójstwa małej Kamili
    1/3
    przejdź do galerii

    Miejsce zabójstwa małej Kamili ©Dariusz Gdesz / Polska Press

    Śmierć Kamili z Kamiennej Góry. Zabójca dziewczynki trafi na obserwację do szpitala. Prokuratura nie znalazła dowodów na niedopełnienie obowiązków przez kamiennogórskich policjantów.
    27-letni morderca Samuel N. przebywa teraz w areszcie. Ale jak poinformowała prokuratura, wkrótce trafi na co najmniej miesięczną obserwację do szpitala psychiatrycznego. Lekarze nie potrafili określić jego stanu zdrowia psychicznego, na podstawie badania ambulatoryjnego. Potrzebna jest dłuższa obserwacja. Prokuratura rejonowa w Kamiennej Górze umorzy też prawdopodobnie odrębne śledztwo w sprawie ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez kamiennogórskich policjantów, którzy rzekomo mieli zlekceważyć zgłoszenie o agresywnym zachowaniu Samuela N. w Powiatowym Urzędzie Pracy.

    - Badanie płyty z nagraniami z telefonu alarmowego policji wykazało, że pracownica urzędu poinformowała policję o zajściu o godzinie 12:50. Było to ponad godzinę po ataku na dziewczynkę. Dzięki kamerom monitoringu wiemy, że doszło do niego o godzinie 11:44 – mówi Ewa Węglarowicz – Makowska, prokurator okręgowy w Jeleniej Górze.

    Burmistrz Krzysztof Świątek i przewodniczący rady miejskiej Henryk Różański wyróżnił trzech kamiennogórzan: Marka Białeckiego, Grzegorza Celadyna oraz Konrada Majewskiego za błyskawiczną interwencję, która doprowadziła do ujęcia zabójcy 10-latki. Rzucili się oni w pościg za mordercą.

    Do tragedii doszło w 19 sierpnia, na chodniku przed księgarnią na kamiennogórskim rynku. Morderca uderzył dziecko siekierą w głowę, bo jak zeznał w prokuraturze, narastała w nim frustracja. Nie mógł znaleźć pracy, w urzędzie zatrudnienia odmówiono mu zasiłku. Chciał rozładować złość na urzędnikach, dlatego zabrał ze sobą siekierę. W urzędzie pracy doszło do awantury, ale Samuel N. nie użył tam siekiery. Wyproszono go z budynku. Spacerował po mieście i gdy przed księgarnią mijał 10-latkę, na niej wyładował narastającą wściekłość. Dziewczynka zmarła w szpitalu.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zajebać beżowego muslima

    1302 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Europo kiedy się obudzisz do walki z beżowym bydłem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zbrodnia

    abcd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Wyszukaj w sieci:

    "Brak kary śmierci w kodeksie karnym jest pogardą dla ofiar"

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo