Menu Region

Bomba podłożona pod San Siro, czyli Mario Balotelli znów w...

Bomba podłożona pod San Siro, czyli Mario Balotelli znów w AC Milan [VIDEO]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Biliński

1Komentarz Prześlij Drukuj
Mario Balotelli Mario Balotelli

Mario Balotelli (© Luca Bruno/AP Photo)

Po roku spędzonym w Anglii włoski napastnik wrócił do Mediolanu, gdzie dostał szansę, by odbudować formę. Ostatnią, bo nie raz dał się we znaki.
Ograniczenie picia alkoholu i palenia papierosów lub innych środków odurzających. Całkowity zakaz posiadania narkotyków. Umiar w noszeniu ekstrawaganckich fryzur i ubrań. Rozsądek przy korzystaniu z mediów społecznościowych. Nieszkodzenie zespołowi, zakaz spóźniania się na treningi i profesjonalne podejście do zawodu, tak w klubie jak i poza nim. Dla przeciętnego piłkarza są to warunki oczywiste. Ale nie dla Maria Balotellego, który w Milanie musiał podpisać dodatkową klauzulę, że rozumie i zastosuje się do tych reguł.


Press Focus/x-news


Jego wypożyczenie z Liverpoolu jest zaskoczeniem i niezrozumiałym ruchem działaczy rossonerich. Brytyjscy dziennikarze AC rozszyfrowali jako Absolutely Crazy, czyli absolutnie szalony (w rzeczywistości Associazione Calcio, czyli związek piłkarski). Balotelli w Liverpoolu zawiódł. Agent piłkarza, Mino Raiola, odbijał się od wielu europejskich klubów. By ratować klienta, dzięki któremu obu było stać na nie jeden dom i nie jedno ferrari Raiola zrezygnował z prowizji. I gdy wydawało się, że pozostanie mu gra za petrodolary na Bliskim Wschodzie albo w Rosji, odezwał się Milan. Inna sprawa, że 10. zespół poprzedniego sezonu Serie A latem kupił już za 30 mln euro Carlosa Bakkę z Sevilli i za osiem mln euro Luiza Adriano z Szachtara Donieck.

– Mamy nadzieję, że pokaże jakim naprawdę jest napastnikiem. To dla niego ostatnia szansa i Mario o tym wie. Niektóre miłości zamiast się kończyć, wracają. Aprezydent i ja jesteśmy romantykami – wyjaśnił prezes Milanu Adriano Galliani.
Biorąc pod uwagę nowe zasady i pomocą dłoń nie powinny powtórzyć się historie z pierwszego okresu (sezony 2012/13 i 2013/14), kiedy Balotelli grał w Milanie. Szczególnie z drugiego, w którym poczuł się za swobodnie. Często obijał się na treningu. Gdy reszta zespołu pokonywała w podskokach płotki, on... obok nich spacerował.

„Na treningi będziesz przyjeżdżał jako pierwszy i jako ostatni je opuszczał. W każdym momencie masz dawać z siebie wszystko, bo jeśli nie, to od razu pakujesz walizki i wylatujesz” – te słowa według „La Gazzetta dello Sport” miał powiedzieć do Balotellego trener Milanu Siniša Mihajlović. Piłkarz ponoć odparł, że się zmienił. Ma prezentować formę, jak z pierwszego sezonu w klubie. W ligowym debiucie strzelił dwa gole, a zespół wygrał z Udinese 2:1. W trzech pierwszych meczach zdobył cztery bramki. W dużej mierze dzięki niemu AC Milan zajął trzecie miejsce w Serie A, a on trafił do drużyny roku. Przez niecałe dwa sezony w 54 meczach strzelił 30 goli.
1 »
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

bomba-malpa

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jasio (gość)  •

Dlaczego sie utrzymuje i placi za te niesforna malpe - sa lepsi od niego czyzby biali bali sie rasizmu???

odpowiedzi (0)

skomentuj