Menu Region

Raport, który obrósł legendą, będzie jawny

Raport, który obrósł legendą, będzie jawny

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Staniszewski

Prześlij Drukuj
Jeden z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów przygotowanych przez ekipę Donalda Tuska wreszcie stanie się jawny.
- Najpóźniej do poniedziałku raport na temat działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego zostanie opublikowany na rządowych stronach internetowych - zapowiada minister Julia Pitera, która w obecnym rządzie odpowiada za walkę z korupcją.

Raport od miesięcy wywoływał skrajne emocje. Część komentatorów śmiała się z niego, ponieważ z przecieków wynikało, że minister Pitera przygotowała go na podstawie wycinków z prasy.
Dla polityków PiS miał być próbą odegrania się na ekipie Jarosława Kaczyńskiego za akcję wobec posłanki Platformy Obywatelskiej Beaty Sawickiej. Została zatrzymana w związku z faktem przyjęcia korupcyjnej korzyści majątkowej za próbę ustawienia przetargu wspólnie z burmistrzem Helu.

- Rzeczywiście sprawa Beaty Sawickiej jest w tym raporcie dokładnie opisana - tłumaczy Pitera. - Od razu muszę jednak zastrzec, że nie ma tam żadnych konkluzji. Wnioski o działalności CBA każdy, kto przeczyta raport, będzie musiał wyciągnąć sam.

Oznacza to, że Julia Pitera nie stwierdza, czy wobec posłanki Beaty Sawickiej CBA naruszyło czy nagięło przepisy. O tym, że CBA działało poza prawem, mówiła ekspertyza opracowana dla Samoobrony przez dra Waldemara Gontarskiego. Uznał on, że funkcjonariusze CBA działali nielegalnie, bo premier Jarosław Kaczyński za późno wydał rozporządzenie umożliwiające im tworzenie fałszywych dokumentów. Z tego powodu akcje wobec Sawickiej, ministra Tomasza Lipca oraz Andrzeja Leppera miały być nielegalne.

- Takich wniosków nie ma w moim raporcie - odcina się minister Pitera. - Nigdy nie zrobiłam też użytku z ekspertyz Gontarskiego. Co prawda przyszedł do mojego biura i wręczył mi jakieś papiery, ale z nich nie korzystałam. Poza tym w moim raporcie nie ma słowa o aferze gruntowej i prowokacji wobec ministra Lipca - dodaje.

Dokument przygotowany przez Piterę trafił już do sejmowej komisji ds. nacisków. - Jeszcze go dokładnie nie przeczytałem - mówi poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. - Nie spodziewam się jednak, że znajdę w nim jakieś rewelacje. To stara sprawa, którą należy traktować jak odgrzewany kotlet. Przecież sprawą od miesięcy zajmuje się prokuratura. Jeśli znalazłaby jakieś nielegalne działania CBA, już byłoby odpowiednie śledztwo - ucina.

Raport liczy 46 stron. Nie wszystkie zostaną jednak opublikowane w internecie. Część raportu, która może utrudnić prowadzenie toczących się jeszcze spraw, została utajniona.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się