Menu Region

Ballack przesądził o awansie Niemców

Ballack przesądził o awansie Niemców

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Michael Ballack pozbawił złudzeń Austriaków. Kapitan Niemców idealnym strzałem z rzutu wolnego pokonał Jürgena Macho, czym skutecznie uciszył czerwono-biało-czerwoną część trybun stadionu Ersta Happela.
Tylko zwycięstwo dawało Austriakom awans do ćwierćfinału. Do 49. minuty współgospodarze mistrzostw Europy mogli się jeszcze łudzić, że uda im się zdobyć tę jedyną bramkę zapewniającą wygraną i wyjście z grupy.


Austriacy ostatni raz z Niemcami wygrali 30 lat temu. W argentyńskim mundialu 1978 w Cordobie pokonali RFN 3:2. Wczoraj, na fali euforii jaka opanowała ich po remisie z Polską 1:1, uwierzyli, że są w stanie znowu rozprawić się z e swoimi odwiecznymi sąsiadami. W przedmeczowej wojnie nerwów rzeczywiście byli lepsi. Ale tylko w niej.

- Wiemy, że Niemcy są do pokonania. Jesteśmy w stanie napisać dalszy ciąg do wydarzeń z Cordoby, ale to będzie ciężkie spotkanie - zapowiadał obrońca Martin Stranzl, który wczoraj obchodził 28. urodziny (jubileuszowego prezentu sobie jednak nie sprawił).

- Na nich ciąży presja trzy razy większa niż na nas. Ze strachu już robią w majtki - przekonywał Austriak Martin Harnik.Trener zespołu gospodarzy Josef Hickelsberger starał się tonować buńczuczne nastroje: - Niemcy to Niemcy. Trzykrotni mistrzowie świata i Europy w meczach z nami zawsze będą faworytami - mówił.

Ale i on dał się ponieść hurraoptymizomowi. - Nie jesteśmy mięsem armatnim... Mistrzostwa Europy mogłyby być historyczną okazją do wygrania z Niemcami - dodał.

Apetyty więc zostały w Wiedniu mocno rozbudzone. A Niemcy, jak to Niemcy, podeszli do spotkania spokojnie i metodycznie wypunktowali rywali.

- Pojedynek z Chorwacją został szczegółowo omówiony i przedyskutowany. To już historia, która jednak wiele nas nauczyła - oznajmił Ballack przed wczorajszym spotkaniem. Niemcy wyciągnęli wnioski z porażki z Chorwacją i przeciwko Austrii zagrali całkiem inny mecz.

- W ostatnim spotkaniu fazy grupowej mistrzostw pokażemy całkiem inne oblicze. Awansu jestem pewny - obiecywał trener Joachim Löw. I słowa, jak widać, dotrzymał.

Dokonał dwóch roszad w wyjściowej jedenastce. Bastian Schweinsteiger pauzował za czerwoną kartkę i od początku wyszedł za niego Philipp Lahm. Kontuzjowanego Marcella Jansena zastąpił natomiast Arne Friedrich i z zadań obronych wywiązał się bez zarzutu.

Austriacy, poza jedną okazją z 19. min Erwina Hoffera, poważnie nie zagrozili bramce Jensa Lehmanna. Natomiast jego vis a vis Macho wielokrotnie był w opałach. Już w 5. min Niemcy powinni objąć prowadzenie, ale stojący na drugim metrze Mario Gomez skiksował jeszcze gorzej niż w meczu z Polską. Potem austriacką bramkę bombardowali Lukas Podolski i Miroslav Klose, ale dzieła zniszczenia dokonał Ballack.

Wyrzucenie obu trenerów na trybuny w 40. minucie meczu nie miało żadnego znaczenia dla przebiegu spotkania. Niemcy bez większego wysiłku osiągnęli awans. A ich kibice mogli zaśpiewać Austriakom "auf wiederseien".

Austria 0 Niemcy 1
Michael Ballack 49


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się