Menu Region

Wiktor Świetlik: Jątrzmy rany, ile wlezie

Wiktor Świetlik: Jątrzmy rany, ile wlezie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik komentator "Polski"

Prześlij Drukuj
Jakiś czas temu polscy socjologowie zbiorowo i głęboko zatroskali się o kondycję psychiczną narodu.
Okazało się, że Polacy to jeden z najbardziej nieufnych narodów. Nikomu nie wierzymy, wszystkiego pilnujemy i chcemy sprawdzać osobiście. Moim zdaniem to przejaw dojrzałości i inteligencji. A także umiejętności wyciągania wniosków z przeszłości, kiedy to przywódcy ludów statystycznie ufnych jak cielęta nader nieładnie nadużywali naszego zaufania. Przejawem tej zdrowej nieufności jest to, że większość z nas chciała, byśmy sami dowiedzieli się, jak to było pod Gibraltarem z Władysławem Sikorskim.

Człowiek piszący albo nawet interesujący się historią może traktować ją na dwa sposoby. Pierwszy nakreślił Cyceron, stwierdzając, że historię piszą zwycięzcy, a Napoleon dorzucił do tego, że jest ona tylko uzgodnioną, akceptowaną przez wszystkich wersją wydarzeń. Drugą definicję można by zawrzeć w słynnej maksymie pisarza Józefa Mackiewicza, że "tylko prawda jest ciekawa" albo wskazówce Herberta, by podążać w stronę ciemnego kresu i miasta popiołów.

Ścieżka pierwsza jest bez dwóch zdań wygodna. Ścieżka druga jest kosztowna, niewygodna, skazuje - tak jak bywało to w przypadku Mackiewicza i Herberta - na brak sojuszników poza celowo zapomnianymi mogiłami. Czasami, by szukać prawdy, trzeba nawet zamienić się w hienę cmentarną i w tych mogiłach grzebać.

Mówi się, że ludzie, którzy zapominają historię, skazani są na powtórkę. Zapewne dotyczy to i tych, którzy znają ją na opak. Jeżeli nie chcemy powtórek, to powinniśmy jątrzyć rany, ekshumować, zadawać pytania, za które można zostać zaliczonym do grona "nieświętych młodzianków" i kwestionować ustalone wersje. Być z definicji nieufnym, a tym bardziej dla wygody ufnego nie udawać. Dziś szczęśliwie wystarczy do tego odrobina uporu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się