Menu Region

W Australii znaleźli portret femme fatale

W Australii znaleźli portret femme fatale

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anne Barrowclough "The Times"

Prześlij Drukuj
Tajemniczy renesansowy portret, który przez ponad 40 lat wisiał w jednej z australijskich galerii sztuki, może być jedynym istniejącym dziś obrazem przedstawiającym słynną Lukrecję Borgię.
W 1965 roku Narodowa Galeria stanu Wiktoria (NGV) nabyła owalny obraz nieznanego artysty zatytułowany "Portret młodzieńca". Dziś dyrektor galerii ujawnia, że autorem dzieła jest wybitny malarz z północnych Włoch Dosso Dossi.

- To, co dotychczas uważaliśmy za tajemniczy portret anonimowej osoby, może być jednym z najważniejszych renesansowych obrazów, jakie przetrwały - mówi, nie kryjąc podniecenia, Gerard Vaughan.

Jego zdaniem dzieło może być warte nawet miliony dolarów. - Dossi to bardzo ważny, choć niezbyt popularny, twórca. Dla świata sztuki jest to zatem bardzo istotne odkrycie, ale dla szerokiego grona odbiorców najważniejsze jest to, że mamy tu do czynienia z jedynym znanym portretem najsłynniejszej renesansowej femme fatale - podkreśla z dumą dyrektor galerii.


Specjaliści sądzili początkowo, że tajemniczy wizerunek przedstawia jakiegoś młodego mężczyznę. Po dwóch latach niezwykle żmudnych analiz i badań historycznych przeprowadzonych przez kuratora galerii Carla Villisa okazało się, że jest to portret Lukrecji Borgii pędzla żyjącego w czasach Tycjana, Rafaela i Michała Anioła Giovanniego di Niccolo de Luteri, znanego jako Dosso Dossi.

W latach 1502-1519 Lukrecja Borgia nosiła tytuł księżnej Ferrary. Była nieślubną córką krwawego kardynała Rodrigo Borgii. Podobnie jak w przypadku wszystkich członków rodu jej nazwisko stało się synonimem nikczemności.

Carl Villis początkowo twierdził, że przypuszczenie, jakoby Borgia miała być postacią z portretu w jego galerii, wydało mu się bardzo niedorzeczne. - Była to tak naprawdę ostatnia myśl, jaka mogła mi przyjść do głowy, kiedy rozpoczynałem swoje poszukiwania - mówi kurator.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się