Menu Region

Nie powinniśmy zwiększać deficytu

Nie powinniśmy zwiększać deficytu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Pałka

Prześlij Drukuj
Z prof. Stanisławem Gomułką, ekonomistą, rozmawia Łukasz Pałka.
Czy Polska powinna przystąpić do planu proponowanego przez Unię Europejską?
Byłbym bardzo ostrożny. Mam wrażenie, że to nie jest program dla nas. Krajom starej Unii chodzi przede wszystkim o pobudzenie konsumpcji, które pozwoli im spokojniej przetrwać okres poważnego spowolnienia gospodarczego. Tymczasem Polska na razie nie ma problemu z popytem wewnętrznym, który wspomaga nasz rozwój. Po drugie, cały czas nie wiadomo, jakie dokładnie byśmy mieli z tego korzyści, a pewne jest, że poniesiemy koszty. Bo każdy kraj, który zdecyduje się uczestniczyć w unijnym planie pomocowym, będzie musiał się do niego dołożyć.

Przystępując do unijnego planu, musielibyśmy się więc liczyć ze zwiększeniem deficytu budżetowego.
Właśnie. A to oznacza duże zagrożenie dla naszych planów związanych z wejściem do strefy euro i naszej wiarygodności wśród inwestorów zagranicznych. Jeżeli priorytetem rządu jest wstąpienie do strefy euro w 2012 roku, nasza polityka fiskalna powinna być bardzo restrykcyjna. Tym bardziej że w przyszłym roku czeka nas spadek dochodów budżetu, który dodatkowo może pogorszyć naszą sytuację związaną z deficytem. Do tego zwiększanie deficytu może mieć negatywny wpływ na obsługę naszego zadłużenia zagranicznego. Dlatego właśnie powinniśmy utrzymywać deficyt znacznie poniżej poziomu 3 proc. PKB, wymaganego przez kryterium z Maastricht. Jego zwiększenie mogłoby również spowodować spadek zaufania do naszego kraju, odpływ inwestorów, a tym samym znaczne osłabienie złotego.

Wśród korzyści, jakie Polska może mieć z unijnego planu, wymienia się przyspieszenie w pozyskiwaniu środków unijnych. Może właśnie dlatego warto zaryzykować wyższy deficyt?
Samo założenie o przyspieszeniu unijnych funduszy jest dobre. Pozostaje jednak problem współfinansowania inwestycji. Bo po to, by je realizować, potrzebny jest również wkład własny. Oczywiście można negocjować z Unią, by finansowała poszczególne inwestycje w większym stopniu niż do tej pory. Nie jestem jednak przekonany, czy przyniosłoby to jakieś znaczące rezultaty. Po drugie, jeżeli chcemy pozyskiwać więcej unijnych środków, to trzeba umieć je znacznie szybciej wykorzystywać. A to wymaga uproszenia wielu procedur związanych z wykorzystywaniem unijnych środków i ich rozliczaniem. Przecież już teraz są problemy z bieżącym wykorzystywaniem wszystkich funduszy, które do nas płyną.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się