Menu Region

Jerzy Janowicz o meczu z Lukasem Rosolem: Obecnie grał...

Jerzy Janowicz o meczu z Lukasem Rosolem: Obecnie grał całkiem niezły tenis

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz / AIP

Prześlij Drukuj
Jerzy Janowicz Jerzy Janowicz

Jerzy Janowicz (© David Kohl/AP Photo)

Rok temu przegrałem z nim nie wykorzystując wcześniej break pointów w drugim secie i meczboli w trzecim, więc wiadomo, że był to dla mnie bardzo ważny mecz - powiedział Jerzy Janowicz po pokonaniu 6:3, 6:2 Lukasa Rosola w w drugiej rundzie turnieju ATP w Winston-Salem (z pulą nagród 616,2 tys. dol).
Wówczas Polak i Czech zmierzyli się w Winston-Salem w finale. Tym razem ich pojedynek miał miejsce już w drugiej rundzie, do której Janowicz dostał się bez gry, jako zawodnik rozstawiony (z numerem 16.).

Wygrał zdecydowanie, będąc lepszym od pierwszej do ostatniej piłki. Problemy miał w zasadzie tylko w trzecim gemie pierwszego seta, gdy musiał bronić aż pięciu break pointów. Nie dał się jednak przełamać ani wtedy, ani w całym meczu.
Sam za to wykorzystał trzy z pięciu break pointów. Zaserwował też dziewięć asów. Zaprezentował się na pewno lepiej, niż w przegranym niedawno meczu z Ukraińcem Ołeksandrem Dołgopołowem w trzeciej rundzie turnieju w Cincinnati.

- Obecnie gram całkiem niezły tenis - przyznał Janowicz. - Przed tygodniem też grałem dobrze, ale w meczu z Dołgopołowem popełniałem małe błędy, których muszę unikać, jeżeli chcę prezentować swój najlepszy tenis - dodał. Jednym z powodów lepszej gry są jego zdaniem piłki. - Te, którymi tu gramy i którymi zagramy później w US Open, są o wiele lepsze niż te, których używaliśmy w Cincinnati - podkreślał.

- Chcę zdobyć pierwszy tytuł. I nie ma dla mnie znaczenia, gdzie to zrobię - powiedział na koniec Janowicz, który nie ma na razie w dorobku wygranej w turnieju rangi ATP. Trzy razy dochodził w nich do finału: oprócz Winston-Salem w 2012 roku w Paryżu i w 2015 roku w Montpellier. W 2013 roku dotarł też do finału gry podwójnej w Indian Wells.

W trzeciej rundzie rywalem Polak będzie Kevin Anderson.Rozstawiony z numerem drugim reprezentant RPA wygrał w w drugiej rundzie 4:6, 6:2, 6:3 z Michaiłem Kukuszkinem z Kazachstanu.

Będzie to ich trzecie Janowicza z Andersonem. Dwa poprzednie wygrał tenisista z RPA, w 2013 roku w Monte Carlo (korty ziemne) i rok temu podczas US Open (twarde). Mecz rozpocznie się w środę o godz. 21:00 czasu polskiego na korcie centralnym.

O 19.30 czasu polskiego swój mecz w drugiej rundzie turnieju w New Haven rozegra za to Agnieszka Radwańska. Jej rywalką będzie Francuzka Alize Cornet.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się