Menu Region

W zamachu terrorystycznym w Indiach zginęło co najmniej 80...

W zamachu terrorystycznym w Indiach zginęło co najmniej 80 osób

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Indyjska policja próbuje odbić kilkudziesięciu zakładników, których wzięli do niewoli terroryści w hotelu Tadż oraz Oberoi w Bombaju. W wyniku 7 zamachów bombowych zginęło w tym mieście co najmniej 80 osób, a kilkaset jest rannych. Polskiemu deputowanemu nic się nie stało.
Polski deputowany Jan Masiel był wraz z delegacją Parlamentu Europejskiego w Bombaju, gdzie dziś doszło do zamachu terrorystycznego - poinformowała jedna z rzeczniczek Parlamentu. Polakowi nic się nie stało, jest już w bezpieczny w hotelu. Ranny został natomiast hiszpański deputowany. W sumie, oficjalna delegacja Parlamentu Europejskiego liczyła ośmiu europosłów.

Polski konsulat w Bombaju nie ma żadnych informacji na temat innych ewentualnych Polaków, poszkodowanych w zamachach.

Janusz Byliński z polskiego konsulatu zapewnił Informacyjną Agencję Radiową, że jest w ciągłym kontakcie z miejscową policją. Dyplomata podkreślał, że sytuacja wciąż nie jest jasna. Jak mówił, terroryści przetrzymują zakładników, a w niektórych punktach miasta słychać strzały. Byliński nie wykluczył również, że w nocy może dojść do kolejnych zamachów.

Według lokalnej policji, zamachy były skoordynowaną akcją terrorystyczna. Jednej z indyjskich stacji telewizyjnych podała, że do zamachów w Bombaju przyznała się organizacja "Mudżahedini Dekanu".
"Mudżahedini Dekanu" - mało znana dotąd organizacja - miała przekazać mediom list, w którym przyznaje się do przeprowadzenia zamachów. Gdyby była to prawda, to oznaczałoby to, że za zamachem stoją ekstremiści islamscy.

Napastnicy używali broni automatycznej i granatów. BBC podało, że do zamachów doszło w co najmniej siedmiu miejscach - między innymi w szpitalu, na dworcu, w pięciogwiazdkowym hotelu i popularnej wśród turystów restauracji.

W akcji odbijania kilkudziesięciu zakładników biorą udział elitarne jednostki indyjskich komandosów. Siły bezpieczeństwa otoczyły już dwa hotele, w których przetrzymywani są zakładnicy. Stara część hotelu Tadż znajdującego się nieopodal słynnej Gateway of India płonie. W hotelu tym odnaleziono kolejną bombę, którą próbują rozbroić indyjscy pirotechnicy. Pali się również część restauracyjna hotelu Oberoi.

Eksplozje spowodowały też zniszczenia w okolicach dworca kolejowego. Zamachy w Bombaju to kolejne w tym roku akty terrorystyczne, które wstrząsnęły Indiami. Wiosną i latem tego roku doszło do kilkudziesięciu eksplozji bombowych w Bangalore, Ahmadabadzie, Dżajpurze, a także Delhi.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się