Menu Region

Rosja na złość USA zbroi kraje Ameryki Łacińskiej

Rosja na złość USA zbroi kraje Ameryki Łacińskiej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

1Komentarz Prześlij Drukuj
Tygodniowa podróż prezydenta Rosji po Ameryce Łacińskiej nazwana została przez rosyjskie media drugim odkryciem Ameryki. Dmitrij Miedwiediew, podobnie jak konkwistadorzy, przywiózł na kontynent dużo broni, jednak tym razem na prośbę jego mieszkańców.
Miedwiediew w sobotę odwiedził Peru, gdzie wziął udział w szczycie Forum Współpracy Ekonomicznej Państw Azji i Pacyfiku, później był w Brazylii, dziś przyjechał do Wenezueli, a w czwartek poleci na Kubę. W podróży towarzyszą mu m.in. minister spraw zagranicznych Sergiej Ławrow i wicepremier Igor Sechin, który przygotował scenariusz wizyt i projekty lukratywnych kontraktów zbrojeniowych, które Miedwiediew podpisuje w każdym z odwiedzanych państw.

Prezydent Wenezueli Hugo Chávez na zakup rosyjskich baterii przeciwlotniczych, okrętów podwodnych, samolotów transportowych, myśliwców, czołgów i wozów pancernych przeznaczył aż 2 mld dol.

Dzisiaj, podczas pierwszej w historii wizyty prezydenta Rosji w Wenezueli, Miedwiediew obejrzy manewry marynarki wojennej na Morzu Karaibskim z udziałem jednostek rosyjskich z okrętem flagowym Marynarki Wojennej Rosji, krążownikiem atomowym "Piotr Wielki" na czele. Swoje możliwości pokaże także statek służący do zwalczania łodzi podwodnych "Admirał Charabenko".

- Główna faza manewrów rozpocznie się 1 grudnia i będzie największą rosyjską morską operacją na zachodniej półkuli od czasu zakończenia zimnej wojny - powiedział rzecznik prasowy rosyjskiej floty Igor Diagało. Eksperci od spraw międzynarodowych uważają, że rosyjska demonstracja siły w amerykańskiej strefie wpływów jest odpowiedzią na wsparcie Zachodu udzielone Gruzji i plany Waszyngtonu instalacji tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej.

Amerykanie nie pozostają jednak pod wrażeniem potęgi rosyjskiej. Waszyngton wyraził nawet wątpliwości, czy przestarzała rosyjska flota jest wyposażona w holowniki. Niepokój USA budzi raczej gospodarcza ekspansja Moskwy w Ameryce Południowej.

Największy wenezuelsko-rosyjski projekt dotyczy poprowadzenia południowoamerykańskiego gazociągu, który połączyłby wenezuelskie złoża gazu z odbiorcami na całym kontynencie. Zgodnie ze strategią stosowaną przez Gazprom w Europie Wenezuela wraz z partnerami z Rosji wybuduje rurę, która uzależni większość krajów Ameryki Łacińskiej od ich dostaw surowca. Gazociąg ma wybudować wenezuelski koncern PDVSA oraz pięć rosyjskich spółek gazowych powiązanych z Kremlem: Gazprom, Rosnieft, Łukoil, TNK-BP i Surgutnieftgaz.

Pod koniec września podczas spotkania w Orenburgu prezydenci Rosji i Wenezueli ogłosili powołanie wspólnego banku i konsorcjum gazowego oraz powstanie w bogatej w ropę prowincji Zulia pierwszej w Wenezueli elektrowni jądrowej zasilanej reaktorem z Rosji.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Handel śmiercią

+3 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

a s (gość)  •

Handel śmiercią o rosyjska specjalność. (I przy tym odwracanie kota ogonem - brednie o "imperialiźmie amerykańskim).

odpowiedzi (0)

skomentuj