Menu Region

Igor Zalewski: Chopin zamiast obozów śmierci

Igor Zalewski: Chopin zamiast obozów śmierci

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Publicysta

3Komentarze Prześlij Drukuj
Partie polityczne, zamiast własnym PR-em, mogłyby się czasem zająć pracą nad kiepskim wizerunkiem Polski w świecie
Co jakiś czas gdzieś na świecie jakaś gazeta używa sformułowania "polskie obozy koncentracyjne". Ostatnio przydarzyło się to niemieckiemu gigantowi "Die Welt" - co dla nas musi być szczególnie irytujące, bowiem na Majdanku nie byłoby żadnego obozu, gdyby nie pewna nacja, która wpakowała nam się do ojczyzny bez zaproszenia. Także i MSZ wyjątkowo się wkurzyło, skoro wiceminister Ryszard Schnepf zapowiedział wytoczenie wielkiego procesu.

Zazwyczaj żenuje mnie, gdy polscy oficjale oburzają się na żarciki z jakiegoś niemieckiego tygodnika satyrycznego albo niechętny Polakom dialog z amerykańskiego serialu. Z "polskimi obozami koncentracyjnymi" jest inaczej. Może rzeczywiście przydałaby się jakaś głośna sprawa sądowa, która uświadomiłaby rozmaitym zakutym pałom na Zachodzie, że tego typu określenia nie dość, że nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną, to są dla nas wyjątkowo bolesne.

Ale jeszcze skuteczniejsze byłoby wprowadzenie tego idiotycznego określenia do słownika pojęć zakazanych, jaki generuje poprawność polityczna. Zabrania ona mówienia o ludziach w sposób, który im uwłacza. Dlatego nie wolno mówić - jak posłanka Błochowiak - pedały, tylko geje. Kłopot w tym, że zasady poprawności politycznej formułowane są na uniwersytetach USA i w kawiarniach Paryża, a my tam nie mamy za dużo wpływowych przyjaciół.

Mamy natomiast mnóstwo speców od public relations. Prawie cała polska polityka to teraz pojedynek PR-owców, w którym politycy to jedynie marionetki kierowane przez wynajętych za grube pieniądze magów od wizerunku. Może zatem partie zobowiązałyby się, że dwa dni w tygodniu ich fachowcy będą pracować nie nad popularnością Tuska czy ocieplaniem wizerunku Kaczyńskiego (zresztą niewykonalne), ale nad obrazem Polski jako kraju. No właśnie, jakiego?

Z "marką" Polski jest rzeczywiście pewien kłopot. Z kim albo z czym powinna kojarzyć się światu nasza ojczyzna, żebyśmy budzili sympatię, a może nawet fascynację? Kraj papieża utwierdza łatkę zacofanego bastionu katolicyzmu, jaką już i tak nam przyklejono. Solidarność i Lech Wałęsa konserwują inny stereotyp - narodu zapatrzonego w wielką, ale jednak przeszłość.

Osobiście doradzałbym skorzystanie z wzorów austriackich. Oni mogli być postrzegani jako ojczyzna Adolfa Hitlera, ale kojarzą się głównie z Mozartem. Wszystko tam nazywa się Mozart, nie zdziwiłbym się, gdyby istniała marka kondomów z filuternym Wolfgangiem na opakowaniu. Fryderyk Chopin, jak wiadomo, został pochowany w Paryżu, ale na łożu śmierci kazał przewieźć swe serce do ojczyzny. Na pewno się nie obrazi, jeśli uczynimy go twarzą marki Polska.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Chopin zamiast...

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mordycja (gość)  •

Tak,dobrze napisane.Ten artykuł powinien być lekturą obowiązkową dla naszych tzw polityków.

odpowiedzi (0)

skomentuj

"Marka" Polski

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fulwia (gość)  •

Zgadzam się w pełni z analizą p. Igora Zalewskiego. Natomiast co do "marki" kraju niestety nie. Austria od lat nagłaśnia Mozarta, umieszczając symbole, wizerunki, portrety, nazwisko dosłownie na wszystkim wokół na terenie kraju i wszędzie gdzie pojawiają się ich wyroby zadrukowane, zamalowane tymi znakami. Mnie Austria kojarzy się obecnie niemal wyłącznie z Mozartem, po kilku latach podróży przez ten kraj i jego sąsiadów.
Chopin nie stał się przedmiotem komercyjnych reklam -ani kraju, ani jakichkolwiek towarów. I co, tak ni z gruszki, ni z pietruszki będziemy zadrukowywać wszystko jego wizerunkiem i symbolami? To byłoby chore i żałosne. Chopin jest postacią tragiczną i należy mu się cisza.
Dobrą "markę" Polski musimy znaleźć gdzie indziej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Popukaj sie w glowe..

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kowalski (gość)  •

ze dwa razy Igorku i wlacz myslenie zanim cos napiszesz .

odpowiedzi (0)

skomentuj