Menu Region

Gwiazdowski: Miał być raj, jest tylko witryna

Gwiazdowski: Miał być raj, jest tylko witryna

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Gwiazdowski, ekonomista

1Komentarz Prześlij Drukuj
W naszym kraju trzeba zlikwidować bariery gospodarcze. Tylko wtedy Polacy z radością powrócą z Wysp Brytyjskich. Stworzenie strony internetowej, którą otworzył obecny rząd, nic nie da, a system ulg dla powracających nie zastąpi usprawnienia gospodarki
Jedyną zachętą dla emigrantów powinna być likwidacja przeszkód i obciążeń, które sprawiły, że wyjechali. Wszystkie inne pomysły są chybione.

Niestety, zgodnie z dziś obowiązującą doktryną, jak czegoś nie ma w sieci, to nie istnieje. Założenie witryny internetowej niewiele kosztuje, daje mało pożytków, ale i powoduje niewiele szkód.
Na razie zawartość rządowej strony www nie jest zbyt zachęcająca.

Można tam przeczytać o trudnościach, które na nas czekają, jeśli chcemy założyć firmę, zatrudnić pracowników i płacić podatki. Tymczasem, gdybym ja był emigrantem powracającym z Wysp, chciałbym dowiedzieć się z tej strony, że nasz kraj zmienia się na lepsze.

Chciałbym zobaczyć na przykład, że: zmniejszono podatki obciążające pracę, można firmę zarejestrować bez siedziby, uproszczono system podatkowy i nie potrzeba już zatrudniać księgowego, żeby rozliczyć się z fiskusem.

To oczywiście w tej chwili pobożne życzenia. Ale gdyby rząd wprowadził powyższe ułatwienia, to nie trzeba by zachęcać nikogo do powrotu do kraju. Być może nawet nie byłaby potrzebna specjalna strona w internecie, żeby się pochwalić. Wiadomości o sukcesie szybko się rozchodzą.

Jeśli zaś chodzi o ulgi dla powracających, to też jest ślepa uliczka. Najwyraźniej politycy nie mają zielonego pojęcia o tym, jak funkcjonuje gospodarka. Znają się natomiast doskonale na rozdawnictwie pieniędzy, bo tym się głównie zajmują. Polacy uciekali z Polski na Wyspy, bo tu żyło się zbyt ciężko.

Teraz będą uciekać z Wielkiej Brytanii, bo tam się robi źle. Jedyny pomysł, który rodzi się w głowach polityków, to tworzenie specjalnych ulg i pakietów. Ale to ma niewiele wspólnego z naprawą gospodarki.
Oczywiście powracający Polacy nie mieliby nic przeciwko dodatkowym ulgom, np. podatkowym. Tylko że jeśli państwo przyznaje komuś ulgę, to utrudnia życie komuś innemu.

Ciągle jeszcze żyjemy w kraju sienkiewiczowskiego Radziwiłła - każdy z nas wyrywa sobie jakiś kawałek tego sukna. Zamiast kłócić się o przywileje, niech wszyscy Polacy dostaną od państwa ulgę.

Rząd miał już kiedyś dużo lepszy plan. Podczas ostatnich wyborów premier Tusk obiecał sprowadzenie naszych emigrantów z Wysp na zasadzie oczywistości - Platforma Obywatelska miała zamienić Polskę w taki raj, że nie trzeba by nikogo zachęcać do powrotu. I to był pomysł świetny, szkoda, że nie udało się go wprowadzić w życie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Robercie

+15 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Oby Twoja myśl piękna jak bolid Twojego imiennika dotarła do mózgów decydentów. Koniec i kropka

odpowiedzi (0)

skomentuj