Menu Region

Michael Jackson nie musi stawać przed sądem

Michael Jackson nie musi stawać przed sądem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Patrick Foster

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Jackson miał zjawić się przed londyńskim Sądem Najwyższym, gdzie toczy się przeciw niemu rozprawa z powództwa jednego z arabskich szejków. Powód twierdził, iż artysta jest winien mu ponad 7 mln dolarów.
Wizytę Jacksona w sądzie odwołano w poniedziałek wieczorem, gdyż obie strony - po 11 godzinach rozmów - osiągnęły porozumienie.

Prawnicy piosenkarza i szejka Abdulla bin Hamada Al Khalifa, drugiego syna króla Bahrajnu, do późna w nocy z niedzieli na poniedziałek pracowali na ostatecznym kształtem ugody. Dzięki niej muzyk uniknie stawienia się przed obliczem sądu w Londynie.

- Michael Jackson miał właśnie wchodzić na pokład samolotu lecącego do Londynu.
Jego prawnicy doradzili mu jednak, by chwilowo przełożył lot, gdyż obie strony w zasadzie osiągnęły porozumienie. Dlatego artysta nie pojawi się w sądzie - oświadczył rzecznik prasowy piosenkarza.

Szejk utrzymywał, iż pomógł Jacksonowi opłacić adwokatów w słynnym procesie z 2005 r. o molestowanie przez niego chłopca. Ponadto pokrył koszty pobytu gwiazdy pop w luksusowym hotelu w Bahrajnie oraz poniósł znaczące wydatki związane z wynajęciem muzyków i studia w celu nagrania przez Jacksona płyty.

Piosenkarz miał zwrócić pieniądze dzięki wpływom z honorariów otrzymanych ze sprzedaży płyty z napisanymi przez szejka, a nagranymi przez Jacksona, piosenkami. Dodatkowym źródłem finansów na zwrot pożyczki miały stanowić wpływy ze sprzedaży autobiografii artysty i z promocyjnych występów na scenie. Przed sądem adwokaci szejka oświadczyli, iż obu mężczyzn "łączyły bliskie stosunki osobiste", piosenkarz jednak nie dotrzymał warunków umowy.

Pełnomocnik Jacksona, Robert Englehart, początkowo starał się, by jego klient mógł zeznawać przed sądem bezpośrednio z Los Angeles za pomocą łączy wideo. Twierdził, iż jego muzyk cierpi na bliżej niesprecyzowaną chorobę utrudniająca mu przybycie do Londynu. Jednakże w ubiegły czwartek wycofał prośbę, gdy pokazało się, iż badania medyczne potwierdzają, że Jackson może podróżować samolotem.

W ubiegłym tygodniu pełnomocnik szejka, Bankim Thanki, zeznał przed sądem, iż jego klient umówił się z Jacksonem, iż płytę z piosenkami autorstwa szejka wyda ich wspólnie wytwórnia, specjalnie w tym celu powołana, wytwórnia "2 Seas Label".

Jedną piosenek miał być utwór "He Who Makes The Sky Grey", napisany przez powoda z myślą o ofiarach tsunami z 2004 r. Dochód z jego sprzedaży planowano przeznaczyć właśnie na pomoc dla nich.

Bankim Thanki oświadczył sędziemu, iż słyszał nagranie. - Wskazywało ono na talent szejka do pisanie piosenek i wspaniałą jakość głosu samego Jacksona".

Thanki oświadczył także, iż jego klient - przed przesłaniem swoich piosnek - wyposażył w sprzęt muzyczny studio nagraniowe w kalifornijskiej posiadłości Jacksona Neverland. Przekazał też muzykowi 35 tys. dolarów na opłacenie rachunków. Ponadto, za żądanie jednego z doradców piosenkarza, wypłacił zaliczkę w wysokości miliona dolarów.

Pełnomocnik szejka twierdzi, iż jego klient poniósł znacznie więcej wydatków. Miał między innymi pokryć koszty obsługi prawnej (2.2 mln dolarów) w procesie Jacksona przed sądem kryminalnym. Po uniewinnieniu go w maju 2006 r. od zarzutów o molestowanie nieletniego chłopca muzyk poleciał do Bahrajnu jako gość szejka. Sąd poinformowano jednak, że opuścił kraj, by odebrać nagrodę muzyczną. Jackson nie wrócił do USA.

W czerwcu 2006 r. Al Khalifa proszono, by podpisał dokument uwalniający Jacksona od wszelkich wynikających z kontraktu zobowiązań. Ten jednak odmówił. - Mój klient ma silne poczucie, iż go po prostu zdradzono. Jest zawiedziony. Traktował bowiem piosenkarza jak swojego osobistego przyjaciela - oświadczył Thanki.

Michael Jackson oświadczył, iż nie zawierał z szejkiem żadnej umowy dotyczącej wspólnego nagrania. Pieniądze stanowiły prezent, a sprawę zbudowano na "pomyłkach, błędnych interpretacjach i pod nadmiernym wpływem innych osób".


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

aa

+6 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sumi (gość)  •

I co?? i nic??

odpowiedzi (0)

skomentuj

aa

+6 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sumi (gość)  •

I co?? i nic??

odpowiedzi (0)

skomentuj

aaa

+6 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

engel (gość)  •

Post powtórzony.

odpowiedzi (0)

skomentuj

aaa

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

engel (gość)  •

nowe...

odpowiedzi (0)

skomentuj