Menu Region

Tusk chce urobić Gordona Browna

Tusk chce urobić Gordona Browna

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

Prześlij Drukuj
Dziś Donald Tusk będzie przekonywał w Londynie brytyjskiego premiera Gordona Browna do polskich postulatów w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego, unijnej polityki wschodniej oraz kryzysu finansowego.
W tej pierwszej kwestii mamy małe szanse na przekonanie Wielkiej Brytanii do naszego stanowiska. Nasze interesy po prostu są sprzeczne. Ale w pozostałych Brytyjczycy mogą być naszymi cennymi sojusznikami. Szczególnie kiedy stare kraje Unii przyjmują coraz bardziej prorosyjską optykę.

Tusk najpierw odwiedzi Downing Street No 10, gdzie będzie o tym wszystkim rozmawiał z brytyjskim premierem Gordonem Brownem.
Potem spotka się z Polonią i rozmawiać będzie o problemie osób powracających do kraju z emigracji. W trakcie spotkania zostanie zaprezentowany nie¬zbędnik-informator. "Powrotnik - nawigacja dla wracających" będzie radził, jak za-adaptować się reemigrantom z powrotem w Polsce.

Z przekonaniem Browna do polskich zastrzeżeń wobec pakietu klimatycznego łatwo nie będzie. Brytyjczycy byli w awangardzie krajów, które domagały się wprowadzenia ostrych ograniczeń na wydalanie dwutlenku węgla. Sprawie kibicowały brytyjska prasa i społeczeństwo.

To, że Unia Europejska chce ograniczyć emisję CO2 o do 2020 r. o 20 proc., to w dużym stopniu efekt starań Brytyjczyków. Nie przychodziło im to z trudnością i nie było związane z jakimiś szczególnymi wyrzeczeniami, bo wydobycie i użycie węgla stanowi dziś nikłą część gospodarki brytyjskiej. Kopalnie na początku lat 80. pozamykała premier Margaret Thatcher, bo były nierentowne.

Zupełnie inaczej jest w Polsce. Nasza gospodarka jest uzależniona od węgla. Zdaniem ekspertów w 94 procentach. Dlatego Donald Tusk dziś rozmawia o złagodzeniu pakietu z Brownem, a 6 grudnia będzie rozmawiał w Gdańsku z prezydentem Nicolasem Sarkozym i przywódcami państw Europy Środkowo -Wschodniej.

- Wielka Brytania nie jest także naszym sojusznikiem w sprawach polityki rolnej. Brytyjczycy chcą, by unijne środki były bardziej kierowane ku przy-szłościowym sektorom gospodarczym i na projekty badawcze niż na wspieranie rolnictwa nowych członków - mówi Eugeniusz Smolar, szef Centrum Stosunków Międzynarodowych. - Ale łączy nas krytyczny stosunek do wewnętrznej i zagranicznej polityki Federacji Rosyjskiej, do rozszerzania Unii Europejskiej o nowe kraje na wschodzie. Razem chcemy też wzmacniać relacje transatlantyckie i kładziemy nacisk na rozwój przyszłej wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE, ale bez osłabiania NATO.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się