Menu Region

Bez Nadala także można wygrywać

Bez Nadala także można wygrywać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Skazywana przez fachowców na porażkę Hiszpania prowadzi nieoczekiwanie 2:1 z Argentyną w finale Pucharu Davisa. Gościom (mecz jest rozgrywany na twardym korcie w Mar del Plata) na razie nie przeszkadza brak Rafaela Nadala.
Najlepszego tenisistę świata w 2008 roku wyeliminowała kontuzja. Z tego powodu nie zagrał również w zakończonym tydzień temu turnieju Masters Cup w Szanghaju. Jego koledzy radzą sobie jednak całkiem nieźle, choć w pierwszym pojedynku finału David Ferrer przegrał w piątek 3:6, 2:6, 3:6 z Davidem Nalbandianem.

Później jednak Felicjano Lopez pokonał 4:6, 7:6 (2), 7:6 (4), 6:3 Juana Martina del Potro, eliminując go w dodatku z dalszej rywalizacji (Argentyńczyk doznał w trakcie meczu kontuzji uda).

W sobotę Hiszpanie objęli prowadzenie po tym, jak Lopez i Fernando Verdasco wygrali po niezwykle zaciętym meczu 5:7, 7:5, 7:6 (5), 6:3 z Nalbandianem i dobrze znanym polskim kibicom Agustinem Callerim (w 2006 roku dotarł do półfinału rozgrywanego w Sopocie Orange Prokom Open ).

W decydujących o losach finału niedzielnych meczach singlowych Verdasco zmierzył się z José Acasuso, a Nalbandian z Lopezem (oba zakończyły się po zamknięciu tego wydania). Argentyńczycy walczą o pierwszy w historii triumf w Pucharze Davisa. Hiszpanie zdobywali to trofeum dwukrotnie - w 2000 i 2004 roku.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się