Menu Region

Polemika z gen. Koziejem: Atakują armię, zamiast pomóc

Polemika z gen. Koziejem: Atakują armię, zamiast pomóc

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

płk Cezary Siemion dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON

Prześlij Drukuj
Obserwując media, można odnieść wrażenie, że armia jest bardzo samotna w swych staraniach o nowoczesny rozwój.
Bardzo wiele wskazuje na to, że profesjonalizacja armii została wskazana jako pole stoczenia bitwy politycznej i to jest bardzo smutne, bo powinna być obiektem chuchania, a nie kopania.

Polska armia z roku na rok jest lepsza. W przyszłym roku o 4,4 proc. wzrosną wydatki budżetowe na modernizację techniczną i na indywidualne wyposażenie żołnierzy. Żołnierze będą coraz sprawniejsi, bo po Iraku i Afganistanie nie może być inaczej.

Otrzymają edukacyjne wsparcie armii i będą solidniej opłacani, a i tak już dzisiaj szeregowy zawodowy zarabia niemałe pieniądze - 2200 zł. Młodzi ludzie głosują za profesjonalną armią "nogami". Do 31 października 2008 r. do zawodowej służby wojskowej powołano ponad 2800 szeregowych zawodowych i ponad 800 podoficerów, ponad 7000 żołnierzy przyjęto do służby nadterminowej.

Trwa procedura powołania kolejnych 3500 szeregowych zawodowych i podoficerów. W wojskowych komendach uzupełnień zarejestrowało się ponad 22 000 potencjalnych kandydatów do zawodowej służby wojskowej.

To już się dzieje, armia się profesjonalizuje. Pan prezydent podpisał pilne, tzw. małe nowelizacje ustaw - o powszechnym obowiązku obrony RP i o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych - które tworzą podstawy do powoływania ochotników do zawodowej służby wojskowej na stanowiska w korpusie szeregowych zawodowych. Harmonogram profesjonalizacji jest realizowany.

Mimo to regularnie powtarzany jest zarzut braku czasu, że nie mamy "prawa" zdążyć... Dziwny, jeżeli zważymy, że nie w jakiejś tam przyszłości, ale dzisiaj polscy żołnierze biorą udział w misjach, których chyba tylko przez wrodzoną nam delikatność nie nazywamy misjami wojennymi.

Tu, nad Wisłą, możemy próbować czarować rzeczywistość, ale w Afganistanie być może właśnie w tym momencie strzelają do naszych, albo nasi muszą strzelać… Rzecz w tym, by mieli z czego, by umieli to robić i - jak to brutalnie brzmi! - mieli za to dobrze zapłacone.

Armii bardzo się śpieszy, bo czas to nie tylko pieniądz, ale w wojsku również zdrowie i życie. Dlatego wyliczona została i wskazana konkretna data - koniec 2010 r. - jako termin zakończenia profesjonalizacji. Osoby domagające się zwolnienia procesu profesjonalizacji niech to wytłumaczą żołnierzom i kandydatom na żołnierzy oraz ich rodzinom.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się