Lech - Videoton: Pierwszy taki mecz duetu Trałka-Linetty

    Lech - Videoton: Pierwszy taki mecz duetu Trałka-Linetty

    KM

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Linetty (z prawej) odbiera gratulacje od kolegów po golu z Videotonem (3:0).

    Linetty (z prawej) odbiera gratulacje od kolegów po golu z Videotonem (3:0). ©Grzegorz Dembinski

    Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by Łukasz Trałka i Karol Linetty strzelili gole w jednym meczu. Przełomowy okazał się czwartkowy mecz z Videotonem w IV rundzie eliminacji Ligi Europy.
    Linetty (z prawej) odbiera gratulacje od kolegów po golu z Videotonem (3:0).

    Linetty (z prawej) odbiera gratulacje od kolegów po golu z Videotonem (3:0). ©Grzegorz Dembinski

    Łukasz Trałka i Karol Linetty parę środkowych pomocników Lecha tworzą już od sezonu 2012/13. Obaj nigdy nie należeli do najlepszych strzelców swojego zespołu, a gdy już trafiali do siatki, to raz na kilkadziesiąt meczów. Tym razem zarówno jeden, jak i drugi wpisali się na listę strzelców.

    - Faktycznie, to pierwsza taka sytuacja. Z Łukaszem możemy grać na pamięć, jeden za drugim stoi, asekuruje – mówi Karol Linetty, pomocnik Lecha Poznań.


    Zobacz też: Łukasz Trałka: Potrzebowaliśmy meczu, który byśmy wygrali zdecydowanie, różnicą kilku bramek


    Kolejorza od początku sezonu trapi ta sama choroba co inne polskie kluby grające w europejskich pucharach - Ostatnio nam nie szło łączenie gry w lidze z pucharami, ale w czwartek byliśmy skuteczni, czego też nam wcześniej brakowało. Jeśli to utrzymamy, to powinno być dobrze. To, co było to już jest historia. Nie myślimy o tym. Chcemy skupiać się na każdym najbliższym meczu, przygotowywać się do niego. Z Bazyleą zawiodła skuteczność, podobnie jak w innych meczach. Tym razem było na szczęście inaczej – twierdzi młody pomocnik Lecha Poznań.

    - Wszyscy mówią, że już jesteśmy w fazie grupowej Ligi Europy. Proszę zobaczyć, co się dzieje w innych meczach. Borussia Dortmund przegrywała w Norwegii już 0:3, a potrafiła wygrać 4:3. żadnego przeciwnika nie można sobie lekceważyć. Nie możemy tego wypuścić, skoro jesteśmy tak blisko – kontynuuje Linetty, który w rewanżu będzie musiał pauzować z powodu nadmiaru kare.

    Czy w przypadku awansu do gazy grupowej Kolejorz będzie potrafił grać co trzy dni?

    - Musimy, chcemy żeby tak było, że będziemy grać co trzy dni, to mimo wszystko lepsze niż tygodniowe przygotowania.. Trzeba wygrywać i tu, i tu, czyli zarówno w lidze, jak i pucharach – kończy. Możliwe, że jego miejsce zajmie Abdul Aziz Tetteh, który otrzyma kolejną szansę pokazania swoich umiejętności. Czy ją wykorzysta? Kolejnych okazji może nie być, bo Linetty i Trałka są w niezłej formie.



    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo