Menu Region

Kobieta nie dostanie zasiłku macierzyńskiego, bo miała...

Kobieta nie dostanie zasiłku macierzyńskiego, bo miała depresję poporodową i spóźniła się ze składką

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Grażyna Ostropolska (aip)

2Komentarze Prześlij Drukuj
Kobieta nie dostanie zasiłku macierzyńskiego, bo miała depresję poporodową i spóźniła się ze składką Kobieta nie dostanie zasiłku macierzyńskiego, bo miała depresję poporodową i spóźniła się ze składką

(© Andrzej Banaś)

Historia pani Natalii, bydgoskiej dentystki z dwuletnim stażem pracy, pokazuje, że lansowana przez polski rząd tzw. polityka prorodzinna nijak się ma do traumy, jaką młodym matkom funduje ZUS.
Pani Natalia zdecydowała się na dziecko, bo wierzyła, że roczny urlop, połączony z zasiłkiem macierzyńskim pozwoli jej związać koniec z końcem. Rok przepracowała w szpitalu na umowie i wtedy zakład odprowadzał za nią składki do ZUS. Decyzję o rozpoczęciu prywatnej praktyki stomatologicznej w Bydgoszczy pani Natalia podjęła świadomie, licząc, że pracę na własny rachunek łatwiej pogodzi z opieką nad dzieckiem.
- Po zarejestrowaniu działalności gospodarczej zgłosiłam się do ZUS, regularnie opłacałam dobrowolne ubezpieczenie i mimo tego, że źle znosiłam ciążę, nie korzystałam ze zwolnień lekarskich ani zasiłku chorobowego - aż do porodu - mówi.

Opłata z poślizgiem
21 lutego br. pani Natalia urodziła synka. Dziecko było zdrowe, ale matka wpadła w depresję poporodową. - Zły stan psychiczny spowodował, że przestały mnie interesować bieżące sprawy, a konsekwencją było to, że składkę ubezpieczeniową za luty odprowadziłam kilkanaście dni po terminie, kiedy ZUS mi o tym przypomniał - opowiada dentystka.

Babcia nie odpuści
Konsekwencje upomnienia nie wydawały się jej wtedy groźne, zwłaszcza, że podpisany pod nim pracownik Wydziału Zasiłków ZUS dopisał, że: „w uzasadnionych przypadkach tut. Oddział ZUS może wyrazić zgodę na opłacenie tej składki po terminie”. Zaległą składkę młoda matka wpłaciła natychmiast: 26 marca, czyli 16 dni po terminie, bo powinna to zrobić do 10 marca i tego samego dnia skierowała do ZUS prośbę o przywrócenie terminu zapłaty. Odpowiedź, którą dostała dopiero w maju, była krótka: „Informuję, że zgoda nie została wyrażona (…). Może pani wystąpić do ZUS oddział w Bydgoszczy o wydanie decyzji o okresach podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu, od której będzie przysługiwało odwołanie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych”. - Lektura tego pisma spowodowała u mojej wnuczki kolejną traumę, więc - by nie pogłębiać stanu depresji poporodowej - odsunęłam ją od spraw ZUS i wzięłam sprawy w swoje ręce - oświadcza pani Emilia, babcia Natalii. Przypomina, że ubezpieczalnia otrzymała wystawione przez specjalistę zaświadczenie o stanie (depresji poporodowej) jej wnuczki i wiedziała, że był to powód spóźnienia się dentystki ze składką, ale... - To urzędników nie wzruszyło! - ubolewa. Postanowiła, że napisze list do prezydenta Andrzeja Dudy. - Liczę, że zainteresuje się sprawą mojej Natalki i innych młodych matek, bo nie może być tak, że ZUS wbrew temu, co deklarują rządzący, prowadzi antyrodzinną politykę, zniechęca kobiety do rodzenia dzieci i wygania je z kraju - tłumaczy.
1 »
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

hehehe

0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

łowca głupoty (gość)  •

ZUS "zniechęca kobiety do rodzenia dzieci i wygania je z kraju". Umarłem ze śmiechu!

odpowiedzi (0)

skomentuj

To chyba normalne

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Grono (gość)  •

Jak nie zapłacisz w terminie to ochrona ubezpieczeniowa wygasa. Tak jest w każdej ubezpieczalni. Mnie to nie dziwi.

odpowiedzi (0)

skomentuj