6. Festiwal „Rozsypaniec” za nami. W Cisnej i Dołżycy...

    6. Festiwal „Rozsypaniec” za nami. W Cisnej i Dołżycy królowały muzyka i poezja [ZDJĘCIA]

    Tomasz Szmandra

    Polska

    Polska

    Zespół „U studni” jak zwykle porwał festiwalową publiczność
    1/7
    przejdź do galerii

    Zespół „U studni” jak zwykle porwał festiwalową publiczność ©Tomasz Szmandra

    Szósta edycja Bieszczadzkich Spotkań ze Sztuką „Rozsypaniec” po raz kolejny przyciągnęła w te malownicze okolice miłośników poetyckich klimatów i nie tylko. Podczas 5 dni trwania festiwalu publiczność dopisała zarówno podczas koncertów plenerowych, jak i kameralnych spotkań autorskich. Ale były też i inne atrakcje.
    W ramach tegorocznego festiwalu można było wziąć udział m.in. w grze planszowo-plenerowej pod nazwą „Bolszewicka nawałnica”. Gra, w której uczestniczyły m.in. drużyny złożone niejednokrotnie z całych rodzin, była jednym z punktów kolejnej (po ubiegłorocznej, poświęconej powstaniu warszawskiemu) lekcji historii w Bieszczadach. Ty razem przygotowano ją pod hasłem „Patriotyzm to jest to”, a patronat nad tym wydarzeniem objął PKO Bank Polski.


    Jednak „Rozsypaniec” to przede wszystkim poezja, i to nie tylko śpiewana. Spotkanie w Gminnym Centrum Kultury i Ekologii w Cisnej z poetą Adamem Ziemianinem cieszyło się sporym zainteresowaniem, a sesja autografów na pięknie wydanym (z ilustracjami córki Halszki Ziemianin), nowym tomiku wierszy poety z Muszyny, wydawała się niemieć końca. „Bieszczadzkie Anioły”, bo tak nazywa się najnowsze dzieło pana Adama, to swego rodzaju rozliczenie z okresem, w którym autor tworzył pod wyraźnym wpływem okolicznych gór i połonin. – Bieszczady odkryłem dla siebie dość późno, raczej już w mocno dorosłym wieku, ale szybko przekonałem się, że to wyjątkowo magiczna kraina. Fascynację tym regionem przelałem na papier, na moje wiersze, które później często stały się tekstami do wielu popularnych utworów muzycznych. Tomik „Bieszczadzkie Anioły” jest więc takim małym podsumowaniem tego okresu, ale to nie znaczy, że nie napiszę już nic nowego na ten temat” – zapewnia Ziemianin.

    Wieczorowi autorskiemu Adama Ziemianina towarzyszył występ zaprzyjaźnionego z nim zespołu „U studni”, który większość swojego repertuaru opiera właśnie na tekstach tego poety. „U studni” wystąpił przed „rozsypańcową” publicznością jeszcze raz – trzeciego dnia festiwalu, razem z zespołem „Chwila nieuwagi”, który swoje poetyckie utwory przeplata folklorem z okolic rodzinnego Raciborza.

    Zresztą zespół „U studni” zawitał na ten festiwal już po raz trzeci z rzędu i to nie tylko dlatego, że w tekstach swoich utworów często nawiązuje do Bieszczad i jest entuzjastycznie przyjmowany przez zgromadzoną tu publiczność. – Przede wszystkim bardzo lubimy to przyjeżdżać. Ten region, ci ludzie, to wszystko jest wyjątkowe, niepowtarzalne – mówi Wojciech Czemplik, grający w zespole na skrzypcach. – Kiedy przed dwoma laty graliśmy swój pierwszy koncert w Cisnej, przeżyliśmy razem z publicznością naprawdę magiczne chwile. A tego się nie zapomina, dlatego bardzo dobrze, że ten festiwal wciąż jest i się rozwija. To wielka zasługa organizatorów, ludzi z wielką pasją, dzięki którym możemy tu być – dodaje Czemplik.

    - Podczas festiwalu zawsze urzeka mnie ta wyjątkowa atmosfera, kontakt z ludźmi, publicznością, która podobnie czuje i odbiera grane przez nas utwory. Ale ważne jest też miejsce – Bieszczady. To połącznie sprawia, że po prostu chce się tu wracać – mówi Andrzej Stagraczyński, basista zespołu „U studni”.

    Koncerty plenerowe, które odbyły się w pobliżu karczmy „Skup runa leśnego” w Dołżycy, zgromadziły bardzo liczną widownię. Niejako w finale festiwalu, na scenie pojawił się jak zwykle „klimatyczny” Kuba Blokesz, następnie swój wyjątkowy muzyczny show dał Robert Kasprzycki, którego publiczność kilkakrotnie wywoływała do bisów oraz folkowy zespół z Torunia - Disparates.

    W przyszłym roku odbędzie się kolejny, siódmy już „Rozsypaniec” i jak zapewnia jego dyrektor – Marta Gryczon – i tym razem atrakcji z pewnością nie zabraknie. Być może dojdą wykonawcy reprezentujący inne gatunki muzyczne, być może jeden dzień festiwalu zostanie poświęcony muzyce rockowej. Pomysłów jest dużo, ale co z nich wyjdzie, przekonamy się już za rok.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cudny ten festiwal

    ~kama (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Byłam na kilku takich festiwalach z poezją i piosenką ale ten w Bieszczadach faktycznie jest wyjątkowy. Z pewnością przyjadę znów za rok!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Byłem 2 lata temu...

    hxm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Było fajnie ale bez koncertów plenerowych. Z tego co czytam warto będzia tam pojechać. A dobór wykonawców - malina:)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo