Menu Region

Wspaniały seans naszych siatkarzy

Wspaniały seans naszych siatkarzy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Garbacik

Prześlij Drukuj
Siatkarze J.W. Construction OSRAM AZS Politechniki Warszawskiej jak do tej pory zdecydowanie lepiej radzą sobie w spotkaniach wyjazdowych.
W sumie zdobyli w nich 4 punkty, wygrywając 8 setów. Już dziś będą mogli to zmienić, bo zagrają z ostatnią w tabeli Delectą Bydgoszcz. Jeśli akademicy dalej chcą myśleć o czołowej ósemce i awansie do fazy play-off, to powinni zdobyć komplet punktów. Bydgoszczanie nie wygrali jeszcze żadnego spotkania, więc na pewno są w zasięgu stołecznych siatkarzy. Szczególnie, że podopieczni Krzysztofa Kowalczyka zdobywali punkty w meczach z elitą PlusLigi.

Za Politechniką przemawia też fakt, że z powodu serii porażek pracę stracił dotychczasowy szkoleniowiec Delecty, Rastislav Chudik. Zastąpił go były trener reprezentacji Polski Waldemar Wspaniały, który w ciągu kilku dni zapewne nie zdołał jeszcze zmienić oblicza zespołu. - Wspaniały potrzebuje czasu. Na pewno wprowadzi do gry Delecty nową jakość, ale jeszcze za wcześnie, by o tym mówić - ocenia Krzysztof Kowalczyk, trener Politechniki.

- Wiem, że wszyscy oczekują ode mnie cudów, lecz to nasz pierwszy mecz. Jestem z zespołem dopiero od wtorku, nie zdążyłem nawet dobrze poznać zawodników. Chcę walczyć o pozostanie w lidze, ale niemal żaden trener nie obieca konkretnego wyniku - stwierdza Waldemar Wspaniały. - Widziałem, jak gra Politechniki i wiem, że stać ich na wiele. Ostatnie spotkanie z Resovią było przecież bardzo wyrównane. My jednak nie mamy zamiaru być chłopcem do bicia - dodaje.

Oba zespoły znają się bardzo dobrze. W poprzednim sezonie to właśnie Delecta walczyła z Politechniką o utrzymanie w ekstraklasie. Akademicy potrzebowali wtedy aż siedmiu spotkań, by pokonać bydgoszczan. Siatkarze Delecty długo czekali na możliwość rewanżu i na pewno zrobią wszystko, żeby wygrać. Niestety, największą przeszkodą dla młodych warszawiaków podczas meczów we własnej hali był jak do tej pory doping kibiców.

- Stres związany z grą przed własną publicznością mamy już na szczęście za sobą i jesteśmy w bardzo dobrej dyspozycji. To jest rywal w naszym zasięgu. Nieważne, czy wygramy 3:0, czy może 3:2. Będziemy walczyć o to, by w końcu zdobyć punkty także u siebie - zapewnia Kowalczyk.

- Podobno jesteśmy faworytem, ale miejsce w tabeli o niczym nie świadczy. Na pewno musimy uważać na Krzysztofa Janczaka (zajmuje 13. miejsce wśród najlepiej punktujących zawodników) - dodaje Radosław Rybak, kapitan Politechniki. Mecz J.W. Construction OSRAM AZS Politechnika Warszawska - Delecta Bydgoszcz rozpocznie się o godzinie 17 w Arenie Ursynów przyul. Pileckiego 122.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się