Czy "Zjednoczeni dla Śląska" zarejestrują swoje listy?...

    Czy "Zjednoczeni dla Śląska" zarejestrują swoje listy? Odmowa rejestracji jest możliwa

    not. AGA

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    prof. Andrzej Bisztyga

    prof. Andrzej Bisztyga ©us.edu.pl

    PKW zarejestrowała komitet Zjednoczeni dla Śląska. Mniejszość niemiecka zaprosiła na swoje listy i chce dać "jedynki" przedstawicielom organizacji śląskich. Czy to zgodne z Kodeksem Wyborczym i Konstytucją? Czy mniejszość może na listach zamieszczać osoby bez obywatelstwa niemieckiego? Co może zrobić PKW?
    prof. Andrzej Bisztyga

    prof. Andrzej Bisztyga ©us.edu.pl

    mówi prof. nadzw. dr hab. Andrzej Bisztyga
    Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego
    Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa im. Wojciecha Korfantego w Katowicach

    Konstytucyjna regulacja zagadnień wyborczych jest stosunkowo oszczędna, z założenia reguluje ona fundamenty bardzo przecież złożonych i rozbudowanych zagadnień wyborczych, które u nas są kompleksowo regulowane ustawą Kodeks wyborczy. Oczywiście sprawa ta będzie przedmiotem zainteresowania Państwowej Komisji Wyborczej przy okazji rejestracji list wyborczych, niemniej „na gorąco” można sformułować pewne uwagi.

    Otóż dysponentem miejsc na listach wyborczych jest dany komitet wyborczy i to jemu przysługuje dobre prawo przydziału owych „jedynek” określonym osobom. Upatrywanie w braku obywatelstwa niemieckiego przeszkody w kandydowaniu do Sejmu RP jest wręcz paradoksalne. Przesłanką kandydowania do Sejmu RP jest posiadanie właśnie polskiego obywatelstwa, a nie obywatelstwa niemieckiego. Osoby nie posiadające obywatelstwa niemieckiego a zaproszone do kandydowania z list mniejszości niemieckiej i obejmujące „jedynki” na tych listach po prostu kandydują z tych list, czego nie należy utożsamiać z deklaracją narodowości niemieckiej czy przyjęciem niemieckiego obywatelstwa. Dodajmy, że konstytucyjna zasada powszechności wyborów każdemu wyborcy zapewnia udział w procesie wysuwania kandydatów.

    Z drugiej jednak strony ujawnia się pewien prawny problem, ponieważ mocą art. 197 par. 1 w związku z art. 196 par. 1 Kodeksu Wyborczego komitety wyborcze utworzone przez wyborców zrzeszonych w zarejestrowanych organizacjach mniejszości narodowych dysponują możliwością skorzystania ze zwolnienia z wymogu uzyskania co najmniej 5 proc. ważnie oddanych głosów w skali kraju. Klauzula zaporowa 5 proc. - nota bene wzorowana na rozwiązaniach niemieckich - ma na celu zapobieżenie nadmiernemu, politycznemu rozdrobnieniu Sejmu RP oraz służy wzmocnieniu efektywności jego pracy a zwłaszcza efektywności jego prac legislacyjnych. Zwolnienie komitetów wyborczych mniejszości narodowych z tego wymogu jest dla nich bardzo poważnym przywilejem, oznacza bowiem udział kandydatów tego komitetu w przydziale sejmowych mandatów pomimo nie uzyskania przez taki komitet 5 proc. ważnie oddanych głosów w skali kraju. Celem tego uprzywilejowania jest upodmiotowienie mniejszości narodowych w procesie sprawowania władzy, w tym w procesie tworzenia prawa, wszak członkowie mniejszości narodowych są członkami Narodu Polskiego. Jak stanowi preambuła Konstytucji RP, Naród Polski to wszyscy obywatele Rzeczypospolitej Polskiej.

    Należy jednak zwrócić uwagę na to, że celem ustawodawcy było obdarzenie tym przywilejem wyłącznie komitetów wyborczych mniejszości narodowych, a nie jakichkolwiek innych komitetów. Polski ustawodawca, sięgając do najlepszych tradycji Rzeczypospolitej wielonarodowej, jak również akceptując spójne z nimi europejskie regulacje dotyczące mniejszości narodowych, pragnął w ten sposób upodmiotowić, to jest realnie zwiększyć możliwości reprezentowania mniejszości narodowych w parlamencie. W praktyce bowiem realne możliwości osiągnięcia czy przekroczenia bariery 5 proc. przez komitet którejkolwiek mniejszości narodowej w Polsce należy ocenić jako znikome.

    Chodziło zatem o upodmiotowienie mniejszości narodowych i tylko ich a nie jakichkolwiek innych podmiotów, w procesie wyborczym poprzez ich proceduralne uprzywilejowanie. Zatem w przypadku zakwalifikowania obsady „jedynek” list mniejszości niemieckiej przez osoby nie będące członkami tej mniejszości, może pojawić się zarzut próby obejścia wymogu uzyskania 5 proc ważnie oddanych głosów w skali kraju. Z wymogu osiagnięcia bariery 5 proc. mogą być bowiem zwolnione tylko komitety wyborcze mniejszości narodowych a nie jakiekolwiek inne komitety. Rodzi się zatem uzasadnione pytanie, czy komitet wyborczy mniejszości narodowej obsadzając swoje listy wyborcze, w tym owe „jedynki”, osobami niereprezentującymi mniejszości narodowej, nie traci przymiotu stanowiącego podstawę jego uprzywilejowania. Jeżeli uznać, że komitet wyborczy mniejszości narodowej traci przymiot komitetu mniejszości narodowej i beneficjentem przywileju stawałby się jakiś inny podmiot czy podmioty, to taka sytuacja mogłaby być oceniana jako próba skorzystania z tego przywileju przez podmiot czy podmioty, którym przywilej ten jest nienależny, jako że ustawodawca przewidział go jedynie dla komitetów wyborczych mniejszości narodowych, a nie dla komitetów o jakimkolwiek innym charakterze. W ocenie tego rodzaju zabiegów nie możemy ograniczać się do analizy litery przepisu, ale musimy postawić pytanie o jego cel. Dodatkowo można przy tym zaznaczyć, że ludność śląska nie posiada prawnego statusu mniejszości narodowej.

    Uzupełniająco dodajmy, że świetle obowiązujących regulacji, komitet wyborczy wyborców zrzeszonych w zarejestrowanych organizacjach mniejszości narodowych - w tym wypadku niemieckiej mniejszości narodowej - nie stanowi odrębnej kategorii komitetu wyborczego wyborców. Przeciwnie, należy go traktować jako „standardowy” komitet wyborczy wyborców w rozumieniu Kodeksu wyborczego, tyle że uprzywilejowany ze względu na cechę reprezentowania wyborców rekrutujących się z mniejszości narodowej i wyłącznie ze względu na tę cechę.

    Podsumowując, w powyższym rozważaniu udzielono odpowiedzi na pytanie o cel normy wyrażonej w artykule 197 par. 1 Kodeksu wyborczego, dopuszczającej przywilej zwolnienia z obowiązku osiągnięcia progu 5 procent ważnie oddanych głosów w skali kraju. W tym wypadku wykładnia językowa powinna ustąpić pierwszeństwa wykładni celowościowej, tak aby zapobiec próbie obejścia tego wymogu.

    Poważny kaliber przedstawionych zastrzeżeń - nie uprzedzając rozstrzygnięcia Państwowej Komisji Wyborczej decydującej o rejestracji list wyborczych - może uzasadniać odmowę rejestracji list wyborczych komitetu dopuszczającego się wyżej przedstawionych działań, prowadzących do obejścia wymogu osiągnięcia progu 5 proc. w drodze uzyskania nienależnego zwolnienia z obowiązku spełnienia tego wymogu.


    *Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
    *Pożar gigantycznej hali w Zawierciu NOWE ZDJĘCIA I WIDEO
    *Deep Sound Music Festival 2015 w Ogrodzieńcu MEGAGALERIA ZDJĘCIOWA
    *Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
    *Co z tym prądem? IKEA, Galeria Katowicka, 3 Stawy oszczędzają na świetle, przemysł wyłącza oddziały
    *Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (40)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawda o twórcach tego pomysłu

    Szymon Izerstein (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Fakty są takie: za syjonizm wyleciał Brehmer w 1968 ze studiów, potem uczył religii (tak twierdzi), Jego brat do końca był sekretarzem PZPR na uczelni, syn Brehmera DAWID….też startuje, milczy i...rozwiń całość

    Fakty są takie: za syjonizm wyleciał Brehmer w 1968 ze studiów, potem uczył religii (tak twierdzi), Jego brat do końca był sekretarzem PZPR na uczelni, syn Brehmera DAWID….też startuje, milczy i jest bierny.piszą tylko, że będzie kontynuował dzieło. Szalom Israel, niech Śląsk wróci w wasze ręcezwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    profda, ino ona wos ukoi Szlonzaken

    filatelista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3


    ZBIOROWA MOGIŁA OFIAR MARSZU ŚMIERCI NA CMENTARZU CENTRALNYM (UL. KOZIELSKA 120)
    AutorzyAktualizuj tekst i lokalizacjęAktualizuj kształtDodaj zdjęcieDodaj audioDodaj film
    ARTYKUŁ ZWERYFIKOWANY...rozwiń całość


    ZBIOROWA MOGIŁA OFIAR MARSZU ŚMIERCI NA CMENTARZU CENTRALNYM (UL. KOZIELSKA 120)
    AutorzyAktualizuj tekst i lokalizacjęAktualizuj kształtDodaj zdjęcieDodaj audioDodaj film
    ARTYKUŁ ZWERYFIKOWANY

    Pomiędzy 17 a 21 stycznia 1945 r. przeprowadzono ewakuację więźniów z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Ogółem ewakuowano około 56 tys. więźniów, z których około 14 tys. poprowadzono trasą: Oświęcim – Tychy – Gliwice. W Gliwicach w pierwszej kolejności ewakuowano więźniów z czterech gliwickich podobozów KL Auschwitz. Do opuszczonych baraków skierowano więźniów docierających do miasta w pieszych kolumnach z Oświęcimia.

    Był to prawdziwy „marsz śmierci”. Konwojujący kolumny pieszych więźniów (każda kolumna po 500 osób) esesmani zabijali więźniów słabych i wyczerpanych, którzy nie nadążali za całością idącej kolumny. Zdarzało się, że zabijano więźniów, którzy zatrzymali się jedynie dla załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych lub poprawienia obuwia. Aby nie niepokoić odgłosem strzałów okolicznych mieszkańców, esesmani zabijali swoje ofiary bijąc je po głowach kolbami karabinów. Za kolumnami więźniów podążały tzw. komanda egzekucyjne, które dobijały żyjących jeszcze więźniów.

    Po dotarciu do Gliwic, kolumny więźniów przechodziły dzisiejszymi ulicami Wyszyńskiego, Powstańców Warszawy, Wrocławską, Daszyńskiego, Rybnicką, Jagiellońską i Franciszkańską. W Gliwicach przeformowano piesze kolumny i załadowano do otwartych wagonów towarowych, którymi wywożono więźniów na zachód. Szacuje się, że w granicach miasta Gliwice zamordowano ponad 70 oświęcimskich więźniów. Na cmentarzu żydowskim przy ul. Poniatowskiego pochowano wówczas 75–80 więźniów zabitych w Gliwicach i na przedmieściach.

    Wiosną 1945 r. z całej najbliższej okolicy zwożono zwłoki zamordowanych więźniów do Gliwic. Część z nich pochowano na komunalnym Cmentarzu Centralnym. Po 1948 r. przeprowadzono serię ekshumacji, przenosząc zwłoki zabitych więźniów z prowizorycznych miejsc pochówku do Gliwic. Najwięcej zwłok, bo aż 288, przeniesiono z Rzędówki[1.1]. Ich zwłoki umieszczono w ośmiu zbiorowych mogiłach w kwaterze wojennej na Cmentarzu Centralnym przy ul. Kozielskiej 120.

    26 kwietnia 2006 r. w głównej alei kwatery odsłonięto symboliczny pomnik. Przypomina on ścianę muru, na której umieszczono granitową płytę z tablicą pamiątkową z napisem w języku polskim: „Zbiorowe mogiły więźniów KL Auschwitz zamordowanych przez konwojentów SS-manów na trasach ewakuacyjnych w styczniu 1945 roku”.

    Tuż obok umieszczono tablicę pamiątkową (tablicę odnowiono w 2009 r.) z napisem w języku polskim: „W tym miejscu w ośmiu zbiorowych mogiłach pochowano kilkuset więźniów KL Auschwitz różnych narodowości. Zostali zamordowani przez konwojentów na trasie pieszej ewakuacji między Rybnikiem a Raciborzem. Początkowo byli pochowani w przypadkowych miejscach tam gdzie polegli. Po wojnie zostali przeniesieni do Gliwic, gdzie odpoczywają w pokoju. Gliwice 2007”zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sandman filatelista

    hehehe (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    głupki głupki na siana heheheheheh i Lutek trzech gorolskich szmaciarzy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kożdy recht musi być być nutzowany w cylu w jakim zostoł ubernehmnięty.

    Sandman (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 7

    Gris Got Ślonzojcze. Napisołech wom to w waszym jynzyku ślonzojczowskim, żebyście dobrze zrozumieli. Kożde prawo powinno być używane w celu w jakim zostało uchwalone. A jak jakieś prawo bydziecie...rozwiń całość

    Gris Got Ślonzojcze. Napisołech wom to w waszym jynzyku ślonzojczowskim, żebyście dobrze zrozumieli. Kożde prawo powinno być używane w celu w jakim zostało uchwalone. A jak jakieś prawo bydziecie wykorzystywać w celu innym, to sie je wom po prostu odbiere. I tyla...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sandman

    Gośc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    ty ic do doktora

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co by się stało?

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Co by się stało z mniejszością niemiecką, gdyby do Sejmu weszli sami Ślązacy?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    UFF

    ktoś z Heiterstwa partyjnego został porwany przez nurt? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Przytaczam wpis w felietoniku za słowami mało rozgarniętego ....
    " Czy mniejszość może na listach zamieszczać osoby bez obywatelstwa niemieckiego?"

    Ja odpowiadam czy mniejszość POLSKA może brać...rozwiń całość

    Przytaczam wpis w felietoniku za słowami mało rozgarniętego ....
    " Czy mniejszość może na listach zamieszczać osoby bez obywatelstwa niemieckiego?"

    Ja odpowiadam czy mniejszość POLSKA może brać udział w wyborach poza granicami
    III RP bez obywatelstwa Polskiego a by było bardziej kolorowo ...
    Czy pan Tymiński mógł brać udział jako kandydat na prezydenta III RP
    po rozpadzie związku sowieckiego ????????????

    Teraz pytanie czy w Polskim prawie jest zakazane umieszczanie obywateli
    bez Polskiego obywatelstwa na listach partyjnych ???
    Godson poseł RP , ale był synem boga to co innego!!!

    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    chodzi o przywilej

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Tu nie chodzi o samo umieszczenie na liście osób nienależących do mniejszości niemieckiej, ale o przywilej WYŁĄCZNIE DLA TEJ MNIEJSZOŚCI - czy mniejszość NIEMIECKA chce z tego przywileju...rozwiń całość

    Tu nie chodzi o samo umieszczenie na liście osób nienależących do mniejszości niemieckiej, ale o przywilej WYŁĄCZNIE DLA TEJ MNIEJSZOŚCI - czy mniejszość NIEMIECKA chce z tego przywileju zrezygnować?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gris Got Ślonzojcze. . Wytłumaczę wom, co powiedział ten proffesore....

    Sandman (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 13

    Gorzelik i inne Raśtapowce, to Ślonzojcze, kiere nie zasługują na żodne prawa poza tym, że mogą milczeć (ale wszyjsko co powiedzą może zostać wykorzystane przeciwko nim).

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlo szlezjodojcza karlusa, potomka tych co meczyli Żydów

    filatelista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 10

    W kwietniu 1943 r. w Głubczycach przebywało 10 Żydów. Piąty transport z rejencji opolskiej (nr XVIII/5) odszedł do Terezina 21 kwietnia 1943 r. Dokumenty kartoteki C.V. Oberschlesien wskazują, że w...rozwiń całość

    W kwietniu 1943 r. w Głubczycach przebywało 10 Żydów. Piąty transport z rejencji opolskiej (nr XVIII/5) odszedł do Terezina 21 kwietnia 1943 r. Dokumenty kartoteki C.V. Oberschlesien wskazują, że w transporcie tym znalazło się 46 Żydów z Olesna, Opola, Raciborza i Głubczyc. Z grupy tej ocalało 11 osób.

    W dniach 17–21 stycznia 1945 r. przeprowadzono ewakuację więźniów z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Ogółem ewakuowano około 56 tys. więźniów, z których kilka tysięcy w "marszu śmierci" przeszło przez Głubczyce.
    W Wodzisławiu Śląskim piesze kolumny przeformowano i wywieziono wagonami towarowymi na Zachód. Na terenie miasta niemieccy strażnicy zabili kilkudziesięciu więźniów[4.1].

    Po II wojnie światowej społeczność żydowska w Głubczycach nie zdołała się odrodzićzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @filoonanista z cielmickiego wulca

    karlus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 1

    ..."Po II wojnie światowej społeczność żydowska w Głubczycach nie zdołała się odrodzić..."
    To prowda!!! Resztki tych, którzy przeżyli, pozbawiliście obywatelstwa, majątku i godności i wysłali w...rozwiń całość

    ..."Po II wojnie światowej społeczność żydowska w Głubczycach nie zdołała się odrodzić..."
    To prowda!!! Resztki tych, którzy przeżyli, pozbawiliście obywatelstwa, majątku i godności i wysłali w "Πi-zdu"!!!
    Wcześniej w Jedwabnem wybiliście ich co do jednego!!!

    I najważniejsze - cielmicki piaskowy dziadzie, nie jestem potomkiem tych co to męczyli Żydów!
    Osoby w mojej rodzinie - mimo iż mają w sobie również geny niemieckie - mają swoje drzewko w Yad Vashem!
    Jakim trzeba być cielmnickim bydlakiem-absolwentem WUML-a, aby komuś wymyślać jako "potomkowi tych co męczyli Żydów"!!!
    To wasza polcka katolicka tradycja...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Niemietzkie geny

    filatelista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 6

    To pewnie twoi uojcowie też mordowali Poloków???? Godej profda, potomku.
    Co do Żydow, czytej a bydziesz wiedziou fto ich unicestwił, niemce twoje ziomale. Nacyjo zbrodnicza, kero mo miliony...rozwiń całość

    To pewnie twoi uojcowie też mordowali Poloków???? Godej profda, potomku.
    Co do Żydow, czytej a bydziesz wiedziou fto ich unicestwił, niemce twoje ziomale. Nacyjo zbrodnicza, kero mo miliony istnień na sumieniu. Ty tysz bieresz za to czonstka odpowiedzialniści, bandyto.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fila, sandmanku..

    Tyta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    jo tyz wos za wiela spokopic niy poradza,
    to Niymce takie bandziory,
    a wy cisliscie do Unna-Massen po niymiecki paszport,
    a oni wos wydupcyli,
    to wyscie jeszcze gorszo gadzina, jak Oni,
    no bo...rozwiń całość

    jo tyz wos za wiela spokopic niy poradza,
    to Niymce takie bandziory,
    a wy cisliscie do Unna-Massen po niymiecki paszport,
    a oni wos wydupcyli,
    to wyscie jeszcze gorszo gadzina, jak Oni,
    no bo jak wos juz bandyta wydupcol,
    to musicie miec gynug na sumiyniu
    to musicie byc gorsze jak Oni?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szlezjodojcze, profda, ino profda wom do ukojenie

    filatelista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 7

    Spokojna egzystencja głubczyckiej gminy żydowskiej skończyła się w drugiej połowie lat dwudziestych XX w. Podczas wielkiego kryzysu większość tutejszych fabryk zamknięto[3.1]. Nasilający się kryzys...rozwiń całość

    Spokojna egzystencja głubczyckiej gminy żydowskiej skończyła się w drugiej połowie lat dwudziestych XX w. Podczas wielkiego kryzysu większość tutejszych fabryk zamknięto[3.1]. Nasilający się kryzys i rosnące bezrobocie pobudzały do aktów antysemickich. Już od 1927 r. zwolennicy narodowego socjalizmu demolowali i wymalowywali obraźliwe hasła na głubczyckiej synagodze[3.2].

    W 1932 r. w Głubczycach żyło 111 Żydów[3.3]. Zarząd gminy żydowskiej tworzyli: Max Bachrach (naczelnik), Max Guttfreund i Eduard Sussmann[3.4]. Kolegium reprezentantów gminy miało trzech przewodniczących: Oscara Magena, Meyera Freya i A. Beckera. Ośmioro głubczyckich dzieci żydowskich objętych było nauczaniem religii żydowskiej, a w gminie działało kilka świeckich stowarzyszeń[3.5].

    Akcję bojkotu antyżydowskiego przeprowadzono – podobnie jak w całych Niemczech – w sobotę 1 kwietnia 1933 r.

    W Głubczycach wypadki „nocy kryształowej” miały tragiczny przebieg. Synagoga została podpalona i doszczętnie spłonęła (straż pożarna nie gasiła pożaru; chroniła jedynie przed ogniem sąsiednie budynki), a bojówki nazistowskie plądrowały i demolowały sklepy żydowskie[3.6]. Aresztowano 10 Żydów[3.3]. Wypalony budynek synagogi kupiła osoba prywatna, która wysadziła ruiny.

    W 1939 r. w Głubczycach żyło jeszcze 44 Żydów[3.3].

    W książce telefonicznej Głubczyc z 1940 r. znajdują się nazwiska 4 Żydów: Maxa Bachracha, Fritza Kraemera, doktora Alfreda oraz Maxa Teichmanna[3.9]. We wrześniu 1941 r. pozostałych w mieście Żydów umieszczono w jednym z domów przy dzisiejszej ul. Wałowej. W grudniu tego samego roku miało przebywać tu jeszcze 44 Żydów. 14 lipca 1942 r. grupę 15 Żydów wywieziono do gett w Generalnego Gubernatorstwa[3.10]. Wśród deportowanych byli: Kramer z żoną, Hiller z córką, Blankenstein, Goldmann (trafili oni do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau[3.11]). 13 listopada 1942 r. z rejencji opolskiej wyjechał do getta w Theresienstadt transport nr XVIII/1, w którym było 56 Żydów, w tym 13 z Głubczyc. W piśmie burmistrza Głubczyc z 16 stycznia 1943 r. czytamy: „Im Monat Dezember 1942 wurden aus Leobschutz nach Theresienstadt folgende Juden deportiert Back Stefanie, Back Theresia, Blankenstein Fanny, Doctor Ary, Epstein Klara. Kraemer Fritz, Kraemer Rosa, Luft Helene, Proskauer Arthur, Proskauer Gertrud, Sussmann Paula, Wachsmann Augusta, Wohl Augusta„ (pol. „W miesiącu grudniu 1942 roku z Głubczycach deportowano do Theresienstadt następujących Żydów: Back Stefanie, Back Theresia, Blankenstein Fanny, Doctor Ary, Epstein Klara. Kraemer Fritz, Kraemer Rosa, Luft Helene, Proskauer Arthur, Proskauer Gertrud, Sussmann Paula, Wachsmann Augusta, Wohl Augusta”)[3.12]. Spośród grupy deportowanych z Głubczyc przeżył jedynie Fritz Kraemer (ur. 16.10.1876 r.), który został wyswobodzony w Terezinie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @filoonanista - sowiecko-polski onanizm wzmocni twój organizm

    karlus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13

    ...Ostatnią falę przymusowej emigracji Żydów z Polski zapoczątkowały wydarzenia marca 1968. W wyniku nagonki antysemickiej, zwolnień z pracy i szykan w 1968–70 musiało opuścić Polskę 15–20 tys....rozwiń całość

    ...Ostatnią falę przymusowej emigracji Żydów z Polski zapoczątkowały wydarzenia marca 1968. W wyniku nagonki antysemickiej, zwolnień z pracy i szykan w 1968–70 musiało opuścić Polskę 15–20 tys. osób pochodzenia żydowskiego, większość głęboko związana z Polską.
    Warto nadmienić, że obywateli polskich pochodzenia żydowskiego pozbawiono bezprawnie obywatelstwa. Wysłano ich w nieznane jako bezpaństwowców!
    To Polska i Polacy zgotowali im ten los...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    karlus jak Bruner co nie mógł patrzeć jak biją

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    no chyba ,że on sam bił

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ino profda Szlonsaken wos ukoi

    filatelista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 10

    Jesienią 1938 r. w Zabrzu pozostawało jeszcze 740 Żydów niemieckich oraz 44 posiadających zagraniczne obywatelstwo[5.4]. Na przełomie 1938 i 1939 r. kolejne rozporządzenia zakazały Żydom wstępu do...rozwiń całość

    Jesienią 1938 r. w Zabrzu pozostawało jeszcze 740 Żydów niemieckich oraz 44 posiadających zagraniczne obywatelstwo[5.4]. Na przełomie 1938 i 1939 r. kolejne rozporządzenia zakazały Żydom wstępu do kin, teatrów, basenów oraz parków miejskich. Nie mogli oni także korzystać z wagonów sypialnych i mieli zakaz posiadania odbiorników radiowych. W Zabrzu Żydzi byli zatrudniani jedynie przy najgorszych pracach, takich jak sprzątanie ulic.

    W maju 1942 r. Niemcy przeprowadzili wielką akcję wywózki śląskich Żydów do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Żydzi z Zabrza znaleźli się wówczas w „transportach śmierci" skierowanych do komór gazowych Auschwitz.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo