NASA zgubiła pająka w przestrzeni kosmicznej

    NASA zgubiła pająka w przestrzeni kosmicznej

    Jacqui Goddard, Miami "The Times"

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Astronauci szykujący się do świętowania dziesięciolecia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej muszą szukać teraz brakującego gościa. Dlaczego?
    Jeden z dwóch pająków krzyżaków wysłanych do orbitującego laboratorium na pokładzie wahadłowca Endeavour przepadł. Okazało się, że pojemnik, w którym był przewożony, jest pusty.

    Zdaniem NASA pająk nie zginął i nie grasuje gdzieś po wszechświecie, tyle że nie można go znaleźć. - Nie wierzymy, by zdołał uciec z zamkniętego ładunku - przekonuje Kirk Shireman z agencji kosmicznej. - Jestem pewien, że znajdziemy go w ciągu kilku dni - dodaje z nadzieją w głosie.

    Astronauci podejrzewają, że pająk wybrał się na spacer kosmiczny do pojemnika swego sąsiada. Przed startem oba stawonogi zostały od siebie oddzielone i miały spędzić trzymiesięczną misję oddzielnie.
    Uciekinier pełnił rolę rezerwowego na wypadek, gdyby jego kolega z jakichś powodów nie nadawał się do badań.

    Problem w tym, że główny pająk jest tak skołowany brakiem grawitacji, że zapełnił swój pojemnik kłębowiskiem pajęczej nici. Chciał w ten sposób poradzić sobie ze stanem nieważkości i chorobą kosmiczną. Tyle że jego sieć utrudnia teraz poszukiwania zbiega.

    Zwierzaki przygotowali do kosmicznej przygody naukowcy z Uniwersytetu w Kolorado. Zamierzają oni odpowiedzieć na dziecięce pytanie, jak pająki budują swe sieci w kosmosie. Wygląda na to, że odpowiedź brzmi: z trudem.

    - Pajęczyna jest mniej więcej trójwymiarowa i wypełnia całą przestrzeń - relacjonuje oficer naukowy ekspedycji Sally Magnus. Kontrolerzy misji w Houston zauważają, że sieć wygląda jak chaotyczna plątanina i raczej nie przypomina znanych nam pajęczyn.

    Załoga promu doniosła o samowolnym oddaleniu się pasażera zaraz po otwarciu kontenera, w którym znajdowały się pojemniki z pająkami oraz sprzęt dostarczony na stację. Była tam m.in.: nowa kuchnia, łazienka, dodatkowe pomieszczenia mieszkalne dla personelu oraz warta 250 mln dol. maszyna, dzięki której przyszłe załogi stacji będą mogły przerabiać swój mocz w wodę pitną.

    Tłum. G. Gutkowski

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    mocz

    deekaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    ja bardzo dziekuje ale kolegi astronauty moczu raczej sie bym nie napil...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo