Różowe sny o potędze

    Różowe sny o potędze

    Tomasz Jaroński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Różowe sny o potędze
    Aż mnie korci, by nie powiedzieć, że świerzbi moja klawiatura, by rozpocząć dyskusję, czy jesteśmy potęgą kolarską. Kwiatkowski, Majka to jedno, a drugie... Z mistrzostw Europy w Estonii nasza młodzież przywiozła trzy złote medale. Polska wygrała klasyfikację medalową. Na najwyższym stopniu podium stanęły dwie dziewczyny: juniorka Agnieszka Skalniak na czas, Katarzyna Niewiadoma wygrała start wspólny zawodniczek do 23 lat, a Alan Banaszek ze znanej familii Banaszków sięgnął po złoto w gronie juniorów.
    Różowe sny o potędze
    Mamy wyścig na światowym poziomie, z ciekawą trasą, bo dwa etapy Tour de Pologne były zajmujące, więc teoretycznie wszystko jest wspaniale, więc nie ma co czekać, tylko zasiąść przed odbiornikiem i śledzić walkę Rafała Majki o podium hiszpańskiej Vuelty. To już niedługo, bo w tę sobotę na trasę wokół Hiszpanii wyruszą w tym roku najlepsi z najlepszych. Bo będzie i Froome, i Quintana, i Nibali… zabraknie tylko Contadora, którego ma zastąpić nasz Rafał.


    Popularność kolarstwa wzrasta nie tylko w TV. Wystarczy przejechać słynny Gliczarów (nawet autem), by dojść do wniosku, że kibiców nie mamy gorszych niż podczas Tour de France. Wyścigi amatorskie rozgrywane w każdy weekend, we wszystkich zakątkach kraju pękają w szwach, a razem z Krzysztofem Wyrzykowskim mogliśmy się przekonać, że wiedza i poziom zaangażowania naszych telewidzów i czytelników też jest niebywały. Przy okazji dziękujemy!

    A więc ślicznie i optymistycznie. Gdy jednak zdejmiemy różowe okulary i popatrzymy uważnie, to w pięknym serze mamy iście szwajcarskie dziury. Ale to chyba taka polska specjalność, że talenty rodzą się, mimo braku systemu. Wystarczy porozmawiać z trenerem Zbigniewem Klękiem, który z małopolskiej ziemi na szczyty poprowadził z pół polskiego peletonu, z jakimi problemami trzeba borykać się w klubach. Marcin Wasiołek z Mazovia Team organizujący rocznie kilkanaście wyścigów też może dodać swoje trzy grosze, jak się tworzy w bólach pięknie brzmiący Podlasie Tour. Gdyby Dariusz Banaszek zeznał, ile zainwestował w kolarstwo pieniędzy i nerwów, to dopiero fakt, że rodzina rządzi w młodszych kategoriach wiekowych, dałby mu niezły poziom satysfakcji. Nie jest więc źle, bo zawsze mogło być gorzej. Cieszmy się z tego, co mamy, choć sny o potędze pozostają niestety snami, zwłaszcza w momencie przebudzenia.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo