Menu Region

Rozpruwał sejfy serc widzów

Rozpruwał sejfy serc widzów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Rigamonti

Prześlij Drukuj
Wczoraj w Warszawie zmarł pierwszorzędny aktor, reżyser i pedagog, odtwórca roli kasiarza Kwinty.
1/5

Jako Kwinto w "Vabanku"

(© Piotr Kamionka/POLSKA)

To jest nasza "Ostatnia akcja". Bawimy się jak dzieci, a każdy z nas ma już sporo wiosen na karku. Choć zdaje mi się, że ja w tym gronie i tak jestem najmłodszy - szepnął mi konfidencjonalnym tonem Jan Machulski, gdy rozmawialiśmy o jego roli w debiucie Michała Rogalskiego "Ostatnia akcja". Zdjęcia realizowano latem w Warszawie, a Machulskiemu partnerowali inni doświadczeni aktorzy, m.in. Alina Janowska, Barbara Krafftówna i Marian Kociniak.

Miał akurat wolną chwilę między scenami. - Możesz na chwilę porwać pana Jana. Ale zaraz oddaj, bo on przecież gra główną rolę - nakazał Rogalski. - Daleko nie ucieknę. Przecież dawno nie grałem głównej roli - ripostował, śmiejąc się aktor. Film Rogalskiego trafi na ekrany kin wiosną przyszłego roku. - Nie mogę doczekać się premiery. Chcę sprawdzić, co z tych starczych popisów wyjdzie, jak my sobie z tym filmem razem poradzimy - mówił Machulski.

Zagrał Zygmunta Zubera, członka Szarych Szeregów w czasie II wojny światowej, który wraz ze swoimi towarzyszami walki bohatersko walczył w Powstaniu Warszawskim. Po ponad 60 latach skrzykuje swoich kumpli, w tym dwie kumpelki (Janowska i Krafftówna), by wypowiedzieć wojnę mecenasowi Szaro (Piotr Fronczewski), szarej eminencji przestępczej Warszawy. Zuber ma po temu osobiste powody - jego wnuk (Antoni Pawlicki) jest nękany przez Szaro. - Knujemy, kombinujemy, a napięcie rośnie. Alina Janowska walczyła w powstaniu, więc opowiada nam, co się wtedy działo. A my staramy się wczuć w role byłych powstańców. Bo, ja proszę pani, byłem po prostu za młody, żeby walczyć, chociaż wojnę pamiętam doskonale. Nie wychowywałem się jednak w Warszawie, tylko w Łodzi. Tam też się urodziłem - wspominał.

I choć przez całe lata mieszkał w Warszawie, z Łodzią był bardzo mocno związany. To przecież on decydował, kto zostanie w Polsce aktorem filmowym, do niego jako dziekana słynnej łódzkiej Filmówki należało w tej kwestii ostatnie słowo. Wykształcił kilka ich pokoleń, prowadząc działalność dydaktyczną od 1974 roku. Wtedy też razem z żoną Haliną założył w Warszawie słynne ognisko teatralne przy Teatrze Ochoty. Tam pierwsze szlify zdobywali m.in. Katarzyna Figura, Jowita Budnik, znana choćby ze znakomitej roli w głośnym filmie "Plac Zbawiciela", i Piotr Adamczyk. - Jan Machulski miał w sobie wielką pasję pedagogiczną. Kształtował nas, nastolatków. Dzięki niemu i pani Halinie wielu młodych ludzi, wiedziało, co chce robić w życiu - mówi Adamczyk.

1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się