Menu Region

Szczyt farsy w komisji do spraw nacisków

Szczyt farsy w komisji do spraw nacisków

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Amelia Panuszko

Prześlij Drukuj
Arkadiusz Mularczyk nie został wykluczony z komisji ds. nacisków. Zanim jednak decyzja zapadła, posłowie ponad cztery godziny spędzili na kłótni na temat powiązań Mularczyka ze Zbigniewem Ziobrą.
Ten ostatni miał wczoraj zeznawać przed komisją, ale zdążył zaledwie przeczytać oświadczenie. - Pięć godzin przeleciało - skwitował na koniec Ziobro. Został wezwany przed komisję, ponieważ miał wywierać naciski na prokuraturę w sprawie afery gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa za rządów PiS. Zaczęło się od zarzutu Krzysztofa Matyjaszczyka, posła Lewicy, że Arkadiusz Mularczyk (PiS) był pełnomocnikiem Ziobry na Sejmowej Komisji Regulaminowej, która opiniowała wniosek prokuratury o uchylenie mu immunitetu. Zdaniem Matyjaszczyka ten fakt mógłby wpływać na jego bezstronność. Złożył wniosek o wyłączenie Mularczyka z przesłuchiwania Ziobry.

Kolejne godziny to były wzajemne ataki posłów. Kilkakrotnie interweniował przewodniczący Andrzej Czuma (PO). Ziobro w końcu przyznał, że decyzją klubu parlamentarnego PiS Mularczyk reprezentował go na komisji regulaminowej. Mularczyk przyznał też, że Ziobro udzielił mu jeszcze innego pełnomocnictwa, w czasach kiedy prowadził kancelarię prawną - w latach 2001-2005. Dotyczyło procesu z Jerzym Urbanem.

Ziobro tłumaczył wczoraj komisji, że Mularczyk nie jest już jego pełnomocnikiem, więc sprawy nie ma. - Poseł Matyjaszczyk reprezentuje mnie w komisji jako obywatela, żeby wyjaśnić prawdę. Mam nadzieję, że będzie potrafił wznieść się ponad partyjne podziały. Może to naiwność, ale liczę na bezstronność - argumentował Ziobro.

Przepychanki osiągnęły apogeum, kiedy Matyjaszczyk zapytał Ziobrę o jego relacje z Mularczykiem. - Ta komisja to farsa - odparował Mularczyk. Dodał, że "nie zamierza się wykluczać, bo nie kierują nim uczuciowe pobudki". - Jeśli Sebastian Karpiniuk się wykluczy, to ja też tak zrobię - dodał Mularczyk. Skąd ten atak na Karpiniuka (PO)? - On wielokrotnie nazywał Ziobrę przestępcą, zbrodniarzem, enkawudzistą. Jak w takim razie może być bezstronny - tłumaczył Jacek Kurski (PiS).

W efekcie przez cztery godziny posłowie nie zdążyli zadać byłemu ministrowi pytań dotyczących jego domniemanych nacisków na prokuratury i sądy, w czasach gdy był ministrem sprawiedliwości. Po godz. 14 przegłosowano, że Mularczyk zostaje w komisji. Następne posiedzenie komisji 5 grudnia.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się