Menu Region

Trener Kasperczak ani myśli o odejściu z Górnika Zabrze

Trener Kasperczak ani myśli o odejściu z Górnika Zabrze

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Miał odbudować potęgę Górnika, a klub po 14 kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Miał odbudować potęgę Górnika, a klub po 14 kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W dziewięciu meczach w ekstraklasie, w których prowadził zabrzan, zdobyli zaledwie 5 punktów na 27 możliwych! Zamiast człowiekiem sukcesu stał się synonimem klęski. Wierzy jednak, że wiosną uda mu się podźwignąć Górnika z dna.

Pytany, czy nie ma już dość pracy w Zabrzu i nie chciałby rzucić tej roboty w diabły, spokojnie odpowiada: - Co rzucać? Mam w Górniku pewne wyzwanie. Nawet przez myśl mi nie przeszło, żebym zrezygnował - mówi Henryk Kasperczak.

- Tyle porażek mamy, że trudno z nimi żyć - dodaje. - Ale się nie załamuję. Kiedyś ta zła passa musi się przecież skończyć. Musi nastąpić przełamanie. Ten jeden mecz, w którym pechowa karta się odwróci. Nie mamy przecież znowu takiego złego zespołu. Popełniamy tylko karygodne błędy indywidualne, po których tracimy gole i punkty. No i brakuje nam skuteczności na wyjazdach.
Jutro Górnik przyjeżdża do Warszawy na spotkanie z Polonią. Czy będzie to dla zabrzan punkt zwrotny?

- Czeka nas na pewno mecz skrajności. Polonia gra o mistrza, a my o utrzymanie. Spotkanie będzie miało swój charakter. Nie mamy nic do stracenia. Musimy iść na wymianę ciosów - zapowiada szkoleniowiec zabrzan.

Trener nie zgadza się, że nie ma kim straszyć rywali. - Zahorski, Madejski czy Pitry to nie są źli napastnicy. W końcu się odblokują. A wezmę innego, i czy będzie od nich lepszy - zastanawia się Kasperczak. - Nie wykorzystujemy okazji i to się mści. U siebie zaczęliśmy strzelać, poza ostatnim meczem z Cracovią. A na wyjazdach nadal nam nie idzie.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się