Menu Region

Pierwszy śledczy Obamy

Pierwszy śledczy Obamy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tom Baldwin "The Times"

Prześlij Drukuj
Po pierwszym czarnoskórym prezydencie Ameryka może mieć pierwszego czarnoskórego prokuratora generalnego. Barack Obama prawdopodobnie mianuje na to stanowisko 57-letniego Erica Holdera.
Eric Holder pełnił funkcję zastępcy prokuratora generalnego za czasów administracji Billa Clintona. Prezydent elekt próbuje manewrować pomiędzy oczekiwaniami swoich zwolenników, którym obiecał zmianę, a potrzebą zatrudniania na wysokich urzędach ludzi doświadczonych. Obama musi również brać pod uwagę silne naciski ze strony różnych grup interesów. Holder miał już zaakceptować propozycję kierowania Departamentem Sprawiedliwości.
W USA szef departamentu jest jednocześnie prokuratorem generalnym. Taki wybór może spodobać się Afroamerykanom, którzy dostaną dowód, że Obama dotrzymuje obietnic wyborczych. Pojawiają się jednak obawy o szczerość planów zreformowania Waszyngtonu.

W czasie sprawowania funkcji zastępcy prokuratora generalnego Holder zamieszany był w sprawę kontrowersyjnego ułaskawienia sponsora kampanii wyborczej Demokratów Marca Richa. Miał zająć neutralne stanowisko wobec przychylnej opinii na temat uwolnienia człowieka znajdującego się wtedy na szczycie listy najbardziej poszukiwanych przez FBI. Cała sprawa rozegrała się ostatniego dnia sprawowania władzy przez prezydenta Billa Clintona. Wśród zwolenników Obamy można zauważyć niezbyt jeszcze jasno artykułowane oznaki niezadowolenia ze sposobu, w jaki miał on zaproponować funkcję sekretarza stanu Hillary Clinton. Jedyną osobą, o której wiadomo na pewno, iż już dostała nominację, jest Rahm Emanuel. Będzie on szefem kancelarii Białego Domu.

Obama zrobił bardzo wiele, by wyplątać się z gąszczu nieustannej presji ze strony grup lobbystów i komitetów wyborczych. Jednak przeróżne grupy nacisku - z racji tego, iż przyczyniły się do zwycięstwa - roszczą sobie prawo, by prezydent elekt uwzględniał ich, często sprzeczne, programy. Prezydent elekt już znajduje się pod naciskiem ze strony związków zawodowych, które chcą, by pomógł im w zawarciu porozumienia o pomocy finansowej dla przeżywającej kryzys branży samochodowej. Kłopot w tym, że pomoc ta ma się odbyć kosztem podatnika.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się