Sahara przesunęła się teraz nad Stary Kontynent

    Sahara przesunęła się teraz nad Stary Kontynent

    Kazimierz Sikorski, Tony Bonnici

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Sahara przesunęła się teraz nad Stary Kontynent

    ©Fot. Mariusz Kapala

    Zdaniem naukowców od lat postępuje zmiana krążenia potężnych prądów powietrznych, przez co jeden z nich zawisł nad Europą z bardzo wysokimi temperaturami.
    Sahara przesunęła się teraz nad Stary Kontynent

    ©Fot. Mariusz Kapala

    Tak gorąco jeszcze nie było. Nawet w tak ciepłych latem krajach jak Indie czy Pakistan ludzie nie byli w stanie znieść upałów. Za to w Europie zawirowanie - najcieplejsze okazały się nie kraje południa Europy, ale te ze środkowej i wschodniej części Starego Kontynentu. Jeśli 35-stopniowe upały mają się powtarzać i trwać tygodniami, to dziękujemy za takie lato, przeklinali wysokie temperatury niektórzy mieszkańcy Polski, Czech, Słowacji czy Niemiec.


    Co sprawiło, że dopadły Europę, dokładniej jej wschodnią i środkową część, takie upały? Naukowcy starają się rozgryźć ten sekret, wielu przychyla się to tezy, że to sprawka zmiany sposobu krążenia powietrza na północ od równika i na południe od bieguna.

    Takie zjawisko obserwuje się od kilku lat, co może zwiastować w kolejnych latach powtórkę upałów. W efekcie tych zmian zakłócony został ruch potężnych prądów powietrznych (jet streamów). Jeden z nich musiał osiąść nad Europą. Stąd te upały.
    Cyrkulacja atmosferyczna blokuje się, przez to "zastyga" też pogoda, co oznacza, że przez długi czas będziemy poddawani nie tylko falom upałów, ale także w innych porach roku mrozom, śnieżycom i innym zjawiskom towarzyszącym zimie. Ponoć w Europie i Ameryce takie blokady występują częściej latem niż zimą, co może uspokoić tych, którzy nie cierpią długotrwałych chłodów.

    Na pytanie, dlaczego jesteśmy świadkami pogodowych blokad, naukowcy odpowiadają: wszystkiemu jest winne globalne ocieplenie. I dlatego fala upałów przetacza się przez cały glob. W Wielkiej Brytanii padł rekord lipca. Na lotnisku Heathrow zanotowano temperaturę 36,7 stopnia Celsjusza. Taki wynik może stanowić sensację, ale w porównaniu z innymi rekordowymi temperaturami notowanymi na trzech pozostałych kontynentach: w Azji, Ameryce Północnej i Ameryce Południowej wypada całkiem blado.

    Europa Zachodnia doświadcza przeraźliwych upałów. W Holandii odnotowano rekord lipca - 38,2 stopnia Celsjusza. We Francji odnotowano rekordowe temperatury w trzech różnych miejscach. W Hiszpanii mieliśmy rekordy maja i czerwca. Najbardziej gorąco w pierwszym z tych miesięcy - dokładnie 28 maja - było w Madrycie - aż 39,1 stopnia Celsjusza. W lipcu nadal panowały intensywne upały, ale w sierpniu padło jeszcze więcej rekordów. Przetaczająca się przez Europę fala upałów jest zjawiskiem niezwykłym, bo w porównaniu z falami z lat 2003 i 2010 - zmarły wtedy dziesiątki tysięcy ludzi - zaczęła się wyjątkowo wcześnie i zatacza szerokie kręgi.

    Ameryka Północna. Tu bezprecedensowa fala upałów uderzyła żarem w północny zachód USA i zachodnią Kanadę. Temperatury sięgały najwyższych poziomów notowanych w czerwcu. Upał połączony z suchymi jak pieprz gruntami i lasami doprowadził do wcześniejszego niż zwykle wybuchu pożarów.

    Może to dziwne, ale istnieje związek między falami upałów w Ameryce Północnej i Europie. Silne prądy strumieniowe powietrza wiejące wokół północnej półkuli zostały poważnie odkształcone przez wystawianie zachodniej części Ameryki Północnej i zachodniej Europy na pułapki trwałych układów wysokich temperatur.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo