Menu Region

Odmawiają Różaniec wpatrzeni w komputer

Odmawiają Różaniec wpatrzeni w komputer

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Hodak

Prześlij Drukuj
Jedna z parafii zaprosiła wiernych do wirtualnego koła różańcowego. Dzięki temu w modlitwie uczestniczą wierni z wielu miast.
Łódzka parafia św. Michała Archanioła zaprasza wiernych do wirtualnego koła różańcowego. Dzięki sieci internetowej codzienną dziesiątkę Różańca odmawiają przed komputerem nie tylko łodzianie, ale także mieszkańcy Zduńskiej Woli, Rzeszowa, Wrocławia, Śremu, Starachowic czy Ostrowca Świętokrzyskiego. Pomysłodawcą był organista Bogumił Karbowiak.

- Internet także może mobilizować wiernych do codziennej systematycznej modlitwy - mówi ks.
Marek Izydorczyk, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Łodzi. - Dziesiątka Różańca wynikająca z przynależności do internetowego koła nie może jednak zastąpić porannej czy wieczornej modlitwy. Jest dodatkowym wyzwaniem - dodaje.

I to wcale niemałym, bo uczestnictwo w wirtualnym kole różańcowym nie jest takie proste. Wymaga od parafianina sporej dyscypliny. Internauci codziennie muszą zgłaszać chęć odmawiania jednej dziesiątki Różańca.

Instrukcja zamieszczona w sieci poucza wiernych: "W każdym wypadku losowo niezależnym od ciebie, gdy nie możesz sam lub ktoś bliski przez ciebie poproszony modlić się z nami, daj jak najszybciej znać na naszą stronę, aby inny z grona internautów mógł utworzyć zwarty krąg modlitwy".

- W takiej formie modlitwy tkwi ogromna moc. Jest jednak warunek. Łańcuch tylko wtedy spełnia swoją rolę, gdy jest złożony z pełnych ogniw. Gdy pęka jedno ogniwo, łańcuch się rwie i nie stanowi takiej mocy - tłumaczy ks. Marek Izydorczyk. - Dlatego proszę, aby przed dokonaniem zgłoszenia podjąć w sumieniu zobowiązanie do codziennego odmawiania jednej dziesiątki Różańca. Jeśli takie zobowiązanie kogoś przerasta, lepiej najpierw potrenować bez wpisu - podkreśla proboszcz.

Organista Bogumił Karbowiak przyznaje, że zdarzają się sytuacje losowe, w których odmawiający Różaniec proszą rodzinę lub znajomych o zastępstwo. - Sąsiadka szła na operację. Bała się, że może być w śpiączce kilka dni. Nie chciała przerwać łańcucha. Dlatego teraz odmawiam za nią zdrowaśki - mówi jedna z parafianek.

1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się